Z krajów europejskich w Tunezji odpoczywało 3,2 miliona gości (28 procent wszystkich), o 7,3 procent więcej niż rok wcześniej. Największą grupę stanowili jednak przyjezdni z krajów sąsiednich, głównie z Algierii. Na 37 procent zaś szacuje się liczbę podróżnych z obu Ameryk, Azji, Australii i z krajów Zatoki Perskiej.

Czytaj więcej

Tunezja w turystycznej ofensywie: silne odbicie i ambitne cele na 2025 rok

Największym rynkiem pozostaje tradycyjnie Francja (1,14 miliona gości, +5,7 procent), ale dynamiczny wzrost odnotowała też, dzięki nowym połączeniom lotniczym, Wielka Brytania (447,5 tysiąca, +36,6 procent). Wzrost zanotowały także rynki z południa i wschodu kontynentu, w tym Włochy, Portugalia, Serbia i Bułgaria.

Polska - stabilny i strategiczny rynek dla Tunezji

Polska wskoczyła w zeszłym sezonie na pozycję trzeciego największego rynku europejskiego, osiągając prawdopodobnie liczbę ponad 325 tysięcy turystów. Polacy podróżowali w zdecydowanej większości w sposób zorganizowany, z biurami podróży.

W szczycie sezonu z Polski do Tunezji latało z ośmiu miast 82 samolotów tygodniowo. Najwięksi touroperatorzy podstawiający swoje czartery to Coral Travel, Sun&Fun, TUI, Itaka, Exim Tours, Rainbow.

Ale do Tunezji można latać przez cały rok – nie tylko w szczycie sezonu letniego. Zimą są tam przyjemne temperatury nawet 20-25 stopni. Rosnące zainteresowanie Tunezją potwierdza wprowadzenie niedawno do siatki połączeń bezpośredniego lotu czarterowego z Warszawy do Monastyru, obok istniejących już połączeń na Dżerbę. Daje to w sumie cztery loty tygodniowo.

"Wyniki za 2025 rok potwierdzają, że Tunezja pozostaje jednym z najważniejszych kierunków turystycznych w regionie Morza Śródziemnego. Stabilny wzrost na rynkach europejskich, w tym utrzymanie dużego zainteresowania w Polsce, stanowi solidną podstawę do dalszego rozwoju oferty oraz współpracy z partnerami branżowymi" - czytamy komentarz Tunezyjskiego Urzędu ds. Turystyki w Warszawie.