Działająca od ponad dwóch dekad chińska sieć hoteli H World nie kryje się z tym, że ma ambicję stania się „chińskim Marriottem” – i ma ku temu wszelkie środki. Dynamicznemu rozwojowi i śmiałym planom ekspansji sieci, która nie boi się trwającego w Chinach kryzysu ekonomicznego, przyjrzał się „Financial Times”.

H World: „Chiński Marriott” zapowiada dynamiczny rozwój

Chcąc umocnić swoją pozycję w Azji – zwłaszcza w Chinach – zachodnie sieci hoteli mają trudne zadanie. Na drodze coraz częściej stają im lokalne firmy. Ich siłą są zasoby finansowe, a także model biznesowy nastawiony na elastyczność, innowacyjność i szybki wzrost.

Jednym z takich graczy jest sieć H World, którą w 2005 r. założył Ji Qi, współtwórca internetowej platformy Ctrip, chińskiego odpowiednika Booking.com. Zakładając H World, Ji inspirował się modelem biznesowym francuskiego giganta Accor, właściciela takich sieci jak Novotel, Sofitel, Mercure, Raffles czy Fairmont.

Czytaj więcej

Symbol luksusu, który trafił do Korei Północnej. Ostatni rejs pływającego hotelu

Po dwóch dekadach funkcjonowania w portfolio H World znajduje się ponad 30 marek hoteli, w tym Steigenberger Icons, Steigenberger Hotels & Resorts, MAXX, HanTing, JI Hotel czy Crystal Orange Hotel. Firma dynamicznie powiększa swoje portfolio: w 2019 r. tylko w ChRL posiadała 5,6 tys. obiektów, teraz to już ponad 12 tys. hoteli operujących pod różnymi markami, głównie w modelu franczyzowym.

Swój dotychczasowy sukces H World zawdzięcza inwestowaniu w niedrogie hotele, na które może pozwolić sobie wielu podróżnych w Chinach. Firma zamierza kontynuować tę strategię. Jak zauważa „Financial Times”, w 2025 r. firma powiększy swoje portfolio o 1700 hoteli, głównie w mniejszych miejscowościach, w których infrastruktura hotelowa jest stosunkowo słabo rozwinięta.

„Przy takim tempie nie będzie stanowiło problemu osiągnięcie liczby 20 tys. hoteli w 2030 r.. W dłuższej perspektywie osiągnięcie 30-50 tys. również nie będzie trudne” – powiedziała w rozmowie z „FT” Jihong He, dyrektorka ds. strategii sieci H World.

H World: Chiński gigant hotelowy

„Wierzymy, że możemy osiągnąć pozycję Marriotta” – dodaje Jihong. „Marriott posiada na całym świecie około 10 tys. hoteli, ale jego roczne przychody na poziomie 26 mld dol., z czego około 3 miliardy pochodzą z franczyz, są znacznie wyższe niż H World”.

Przychody H World nie mogą co prawda na razie równać się z Marriottem, to warto zauważyć, że notują konsekwentny wzrost. W trzecim kwartale ubiegłego roku przychody z franczyz wzrosły o 27 proc. do kwoty 3,3 mld yuanów, czyli ponad 466 mln dol.. Przełożyło się to na 15-procentowy wzrost zysków.

Bardzo korzystna sytuacja finansowa sieci umożliwia jej dalszą ekspansję. Wyzwania, jakie wiążą się z trwającym w Chinach kryzysem w branży nieruchomości, sieć chce ominąć, stawiając na przystępne cenowo hotele.

Zdaniem zarządu H World model franczyzowy to najlepsze rozwiązanie na drodze do zwiększenia kontroli nad rozdrobioną branżą hotelową w Chinach. Chodzi nie tyle o budowanie nowych obiektów, których w ostatnich latach przybyło w kraju bardzo dużo, ale przejmowanie tych istniejących w ramach franczyzy. W lutym tego roku grupa ogłosiła stworzenie nowej sieci budżetowych hoteli Hanting Inn, które będą opierać swoje działanie właśnie na takiej strategii.