Derby Katalonii okazały się pechowe dla „Blaugrany” - w pierwszej połowie zawodnicy Barcelony dwa razy trafiali w słupek. Szczególnie żałować mogą tego, co stało się w doliczonym czasie gry w I połowie – Lamine Yamal obijając słupek nie wykorzystał wówczas rzutu karnego (podyktowanego po faulu na Danim Olmo). W słupek trafił też wcześniej wracający do gry po kontuzji Raphinia. Na murawie pojawił się też borykający się wcześniej z urazem Frenkie De Jong.
Girona kończy w dziesiątkę, ale wygrywa z Barceloną
Prowadzenie Barcelonie dał w 59. minucie Pau Cubarsi, który celnym strzałem głową wykończył dośrodkowanie Julesa Kounde. Jednak już trzy minuty później Girona wyrównała za sprawą wypożyczonego z Atletico Madryt Thomasa Lemara, który z bliska umieścił piłkę w siatce po zamieszaniu do jakiego doszło po dośrodkowaniu Ukraińca Władysława Wanata.
Czytaj więcej
Real Madryt, jeden z pomysłodawców utworzenia Superligi, czyli konkurencyjnych rozgrywek dla Ligi Mistrzów z udziałem najbogatszych klubów, wycofał...
Ostateczny cios Dumie Katalonii zadał Fran Beltran, który w 87. minucie wykorzystał podanie Joela Roki. Dla Barcelony była to czwarta porażka w lidze i druga porażka z rzędu (po przegranym 0:4 półfinałowym meczu Pucharu Króla z Atletico Madryt).
Girona kończyła mecz w dziesiątkę - bohater bramkowej akcji, Roca, wyleciał z murawy w doliczonym czasie gry w II połowie za faul na Yamalu.
- Brakowało nam po trosze wszystkiego. Musimy być bardziej samokrytyczni. Musimy poprawić grę i wziąć się w garść - mówił po meczu Cubarsi.
- Po moim golu bardzo szybko wyrównali. Zbyt szybko pozwoliliśmy im wrócić do gry. Musimy poprawić się w kwestii goli, które strzelają zaraz po tym, jak wyjdziemy na prowadzenie. Pochylić głowy i poprawić się - dodał.
Robert Lewandowski z wyrównującym golem, który nie został uznany
Robert Lewandowski zaczął mecz na ławce – na murawie pojawił się w 73. minucie, ale nie potrafił pomóc kolegom w odmienieniu losów meczu. Miał na to szansę - w samej końcówce trafił do bramki Girony po strzale głową, ale gol nie został uznany z powodu spalonego.
Dla Girony była to pierwsza wygrana po trzech meczach bez zwycięstwa. Dzięki niej klub z Katalonii awansował na 12. miejsce w tabeli i oddalił się od strefy spadkowej.