Rynek dystrybucji gabarytów w Polsce znajduje się w fazie wzrostowej, napędzanej przede wszystkim rozwojem e-commerce w kategoriach takich, jak: meble, duże AGD, RTV, wyposażenie wnętrz czy segment DIY – tłumaczy dr hab. Arkadiusz Kawa, prof. Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.
Czytaj więcej
Bieżący rok nie będzie lepszy, przewidują specjaliści od prawa upadłościowego i z firm doradczych.
Zaznacza, że wraz ze wzrostem sprzedaży online produktów wielkogabarytowych rosną oczekiwania klientów dotyczące jakości dostawy, obejmującej nie tylko sam transport, ale również wniesienie, montaż, dopasowane okna czasowe czy sprawną obsługę zwrotów. – W efekcie logistyka gabarytowa przestaje być wyłącznie zapleczem operacyjnym, a coraz częściej staje się elementem budowania przewagi konkurencyjnej po stronie sprzedawców i producentów. Jednocześnie popyt w tym segmencie pozostaje silnie rozproszony i nieregularny, z wyraźną sezonowością oraz skokami wolumenów w okresach promocji, co ogranicza skalowanie usług. Mówiąc najprościej, jest to trudny biznes – ocenia Kawa.
Rozmyte szczyty
Szczyt przewozowy w dystrybucji towarów gabarytowych na ostatniej mili – takich jak sprzęt RTV i AGD, meble czy sprzęt sportowy – jest ściśle powiązany ze szczytami sprzedażowymi w okresie listopadowo-grudniowym: Black Friday, Black Week, Mikołajkami oraz Świętami Bożego Narodzenia. – Tegoroczny sezon wyprzedażowy pokazał jednak wyraźnie, że rynek przestał funkcjonować w rytmie jednodniowych promocji. Coraz częściej mamy do czynienia z tzw. Black Month – kilkutygodniowym szczytem zakupowym, który rozpoczyna się już w listopadzie i rozciąga na znaczną część grudnia, aż do ostatnich dni przed Świętami – zauważa Business Development Manager E-Commerce, Rohlig Suus Logistics Michał Chuchrak.
Dodaje, że w przedostatnim tygodniu listopada Rohlig Suus Logistics zanotował ponad 20-procentowy wzrost liczby dostaw do klientów końcowych rok do roku. – W ostatnim tygodniu listopada wolumeny nadal rosły, osiągając poziomy kilkanaście procent wyższe niż rok wcześniej. Z kolei pierwszy tydzień grudnia okazał się absolutnym pikiem operacyjnym. Wysokie wolumeny utrzymywały się do około 19–20 grudnia. To moment, w którym większość klientów wciąż ma poczucie bezpieczeństwa, że zamówienia dotrą „pod choinkę”. Po tej dacie wolumeny pozostawały zauważalne, jednak rosła ostrożność konsumentów, wynikająca z obaw o ewentualne opóźnienia – opisuje Chuchrak.
Czytaj więcej
W tym roku popyt na powierzchnię magazynową zapewni kwitnący się e-handel, rozwojowi rynku magazynowego sprzyjać będzie także wzrost gospodarczy or...
W segmencie przesyłek gabarytowych rośnie także popyt na przesyłki między klientami indywidulanymi (C2C). Statystyki giełdy transportowej Furgonetka.pl mówią jasno: najczęściej transportowane są meble, maszyny i sprzęt, samochody, motocykle i quady oraz drobne rzeczy – jak ubrania, rośliny czy instrumenty muzyczne. – Widzimy dużą potrzebę indywidualnych transportów. Ludzie chętnie kupują i sprzedają przez internet rozmaite rzeczy – meble, pojazdy, części samochodowe czy elektronikę. Kupno z drugiej ręki nie zawsze musi wiązać się z koniecznością osobistego odbioru. Często są to naprawdę duże odległości, nawet do innych krajów. Niedawno mieliśmy na przykład zlecenie przewozu obrazu z Madrytu do Tarnowa, czyli ponad 2800 kilometrów. Innym razem z kolei było ogłoszenie o transporcie… prawie dwóch ton pierogów z Białegostoku do Tromsø w Norwegii – opisuje Andrzej Ciesielski z Furgonetka.pl.
Wśród wysyłających prym wiodą kolejno Warszawa, Kraków i Poznań, natomiast najpopularniejsze miasta nadań to odpowiednio: Warszawa, Wrocław i Kraków. W przypadku transportów zagranicznych, klienci Furgonetki.pl najczęściej wysyłali towary do Niemiec, Francji i Hiszpanii, a nadawali do Polski z Niemiec, Holandii i Włoch.
Hybrydowy model
Nie ukształtował się jeden dominujący schemat działania. – Najczęściej spotykane są rozwiązania hybrydowe, łączące elementy własnej floty z outsourcingiem usług. Własny transport wykorzystywany jest głównie przez dużych sprzedawców i producentów, dla których skala wolumenów uzasadnia inwestycje kapitałowe i pozwala na większą kontrolę jakości obsługi klienta. Z kolei outsourcing dominuje w e-commerce, zwłaszcza w obszarze ostatniej mili, gdzie kluczowe są elastyczność, dostępność ekip do wniesień i montażu oraz zdolność reagowania na wahania popytu tłumaczy prof. UEP.
Czytaj więcej
Grupa Raben sprzedała spedycję morską i lotniczą. Koncentruje się na rozwoju sieci drobnicowej w Europie.
MediaMarkt Polska operuje w modelu hybrydowym. – Współpracujemy zarówno z dużymi operatorami o zasięgu ogólnopolskim, jak i wyspecjalizowanymi firmami lokalnymi, które najlepiej znają specyfikę danego regionu – wyjaśnia Supply Chain Director w MediaMarkt Polska Piotr Wrzeszcz.
Podkreśla, że kluczowym kryterium doboru podwykonawców nie jest sama liczba firm w portfelu, lecz jakość tzw. ostatniej mili. – W naszej branży sam transport to za mało. Dostawca jest często jedyną osobą z firmy, z którą klient ma bezpośredni kontakt w domu. Dlatego stawiamy na podmioty, które gwarantują kompleksowość usługi: od wniesienia, przez profesjonalną instalację sprzętu, aż po instruktaż i odbiór zużytego urządzenia. Często korzystamy z dedykowanych ekip, szkolonych w standardach MediaMarkt, co pozwala nam utrzymać najwyższy poziom satysfakcji klienta – zaznacza Wrzeszcz.
Kawa zauważa, że struktura rynku logistycznego nadal jest silnie rozdrobniona. – Dominują lokalni i regionalni operatorzy, często wyspecjalizowani w określonych typach usług lub obszarach geograficznych. Firmy deklarujące zasięg ogólnopolski funkcjonują zazwyczaj jako integratorzy, którzy zarządzają kontraktami, standardami i relacjami z klientami, natomiast faktyczna realizacja usług opiera się na lokalnych partnerach. Taki model zwiększa elastyczność kosztową, ale jednocześnie utrudnia standaryzację jakości i skalowanie biznesu – wskazuje prof. UEP.
Czytaj więcej
Wraz z zakupem polski producent uzyska 6-7 proc. niemieckiego rynku tramwajów, nowy, rozbudowujący się zakład i konstrukcję wysokopodłogowego taboru.
Na rynku obecne są firmy z 30-lenim stażem jak np. Rohlig Suus Logistics lub wielkopolska spółka Ambro Express, która jest częścią dużej grupy transportowej Ambro Group, ale i stosunkowo młode, jak wrocławski Bigpack Express, założony w 2019 roku. – W średnim okresie można spodziewać się dalszej konsolidacji po stronie integratorów, rosnącej roli technologii wspierających planowanie tras, zarządzanie oknami czasowymi i kontrolę jakości, a także wyraźniejszego różnicowania ofert – od prostych dostaw pod drzwi po kompleksowe usługi obejmujące wniesienie, montaż i odbiór zużytego sprzętu – prognozuje Kawa.
Więcej usług
Rynek obsługi ostatniej mili w dostawach paletowych rozwija się i dotyczy również usług dodanych, takich jak wniesienie czy montaż. – W Suusie obserwujemy kilkunastoprocentowy wzrost rok do roku w liczbie realizowanych wniesień i montaży – i dotyczy to całego rynku polskiego, który obsługujemy. Zapewniamy m.in. wniesienie i montaż sprzętu RTV i AGD oraz mebli. Dostawy realizowane są w podwójnej obsadzie, przez zespoły posiadające odpowiednią wiedzę, kwalifikacje oraz wymagane uprawnienia, np. do instalacji kuchenek elektrycznych czy płyt indukcyjnych – wymienia Chuchrak.
Kawa zaznacza, że rośnie presja klientów na coraz bardziej zaawansowane usługi, przy jednoczesnej ograniczonej skłonności do ponoszenia wyższych kosztów dostawy. – Dystrybucja gabarytów pozostanie jednym z najbardziej wymagających segmentów logistyki, ale jednocześnie jednym z kluczowych obszarów budowania wartości w handlu internetowym – podkreśla prof. UEP.
Zwraca też uwagę na kwestię zwrotów. – Nie obserwowaliśmy zwiększonej liczby zwrotów wynikających np. z braku odbioru. Warto pamiętać, że dostawy przesyłek gabarytowych często wymagają obecności odbiorcy na miejscu, zwłaszcza jeśli obejmują usługę montażu – a klienci, którzy wybierają taką opcję, są zazwyczaj przygotowani na odbiór – tłumaczy przedstawiciel Suus.
Czytaj więcej
Polscy przewoźnicy odzyskują zaufanie do rynku i liczą na trwałą poprawę sytuacji gospodarczej w Europie.
Specyfika logistyki gabarytowej znacząco różni się od np. branży fashion. – Nie obserwujemy tu gwałtownych wzrostów liczby zwrotów. Wynika to z faktu, że zakup lodówki czy pralki jest procesem znacznie bardziej przemyślanym i poprzedzonym analizą potrzeb, często przy wsparciu naszych doradców. Klienci mają świadomość, że logistyka zwrotna towarów o wadze kilkudziesięciu kilogramów jest procesem złożonym, dlatego decyzje zakupowe rzadziej podejmowane są pod wpływem impulsu – wyjaśnia Wrzeszcz.