Dwóch naukowców z Holandii – Jelle Soons i Henk A. Dijkstra – zaproponowało nietypowe rozwiązanie mające przeciwdziałać skutkom zmian klimatycznych. Chodzi o budowę około 80-kilometrowej tamy na Cieśninie Beringa, oddzielającej Rosję od Alaski. Koncepcja ta została przedstawiona w badaniu opublikowanym na łamach czasopisma naukowego „Science Advances”.
Tama w Cieśninie Beringa. Szansa czy ekologiczna katastrofa?
Autorzy pracy wskazują, że tego rodzaju konstrukcja mogłaby pomóc ustabilizować Atlantycką południkową cyrkulację wymienną (AMOC), która odgrywa kluczową rolę w regulowaniu klimatu na Ziemi. Jak zaznaczył współautor badania – Jelle Soons z Uniwersytetu w Utrechcie – „potrzebne są jednak dalsze badania, aby potwierdzić skuteczność takiego rozwiązania oraz ocenić jego wykonalność i skutki środowiskowe”.
AMOC to istotny element globalnego systemu klimatycznego, mający ogromny wpływ na regulację warunków klimatycznych i pogodowych w różnych regionach świata. Pogłębianie się kryzysu klimatycznego od lat wpływa na jego osłabienie, a naukowcy alarmują, że jego załamanie może nastąpić szybciej, niż zakładano.
Według wielu badań, AMOC jest obecnie najsłabszy od 1600 lat, co stanowi efekt antropogenicznych zmian klimatu. Szacowano, że jego załamanie przed 2100 r. jest raczej mało prawdopodobne, jednak najnowsze badania wykazały, że od tego momentu może nas dzielić mniej czasu, niż zakładano. Tymczasem załamanie się AMOC mogłoby mieć poważne konsekwencje – m.in. ochłodzenie w Europie północnej, wzrost poziomu mórz u wschodnich wybrzeży USA oraz zmiany w rozkładzie opadów w strefach tropikalnych.
Czytaj więcej
Naukowcy ostrzegają: prąd atlantycki AMOC słabnie od lat, a jego całkowite załamanie może mieć katastrofalne skutki. Czy da się powstrzymać to, co...
Eksperci wyjaśniają, że Cieśnina Beringa stanowi naturalny kanał przepływu słodkiej wody między Oceanem Spokojnym, Arktyką i Atlantykiem. Jak wskazują, zablokowanie tego przepływu zmieniłoby bilans zasolenia między oceanami. Na podstawie modeli klimatycznych Jelle Soons oraz Henk A. Dijkstra wykazali, że efekt takiej interwencji zależy od aktualnego stanu AMOC. Jeśli system pozostałby stosunkowo silny, zamknięcie cieśniny mogłoby ograniczyć dopływ słodkiej wody do Atlantyku i tym samym pomóc w jego stabilizacji. Natomiast w przypadku systemu bliskiego załamania efekt mógłby być odwrotny i doprowadzić do jego dalszej destabilizacji.
„W scenariuszu najgorszym tama mogłaby być jedną z opcji” – mówi Soons, zaznaczając jednocześnie, że ograniczanie emisji pozostaje najskuteczniejszym rozwiązaniem. Ekspert dodaje też, że obecnie – mimo wszystko – nie wiadomo, jak blisko załamania znajduje się AMOC, w związku z czym „niepewność jest bardzo, bardzo duża”.
Tama między Rosją a USA: Projekt, który dzieli ekspertów
Sceptycznie nastawieni do sprawy eksperci zauważają, że przy tak dużym ryzyku warto analizować nawet nietypowe rozwiązania, choć trudno jednoznacznie określić, czy tama przyniosłaby więcej korzyści czy szkód.
Autorzy badania nie przedstawili szczegółowego projektu konstrukcji. Oszacowali oni jednak, że pod względem skali tama byłaby porównywalna z istniejącymi już megaprojektami, takimi jak Saemangeum Seawall w Korei Południowej czy Maasvlakte 2 w Holandii. Miałaby ona prawdopodobnie około 80 kilometrów.
Jednym z głównych problemów pozostaje trwałość tamy. „W kontekście geoinżynierii to rozwiązanie jest stosunkowo trwałe” – zaznacza Soons, wskazując, że ewentualne wycofanie się z projektu byłoby niezwykle trudne.
Czytaj więcej
Nadchodzące „Super El Niño” – według prognoz – może być najsilniejszym takim zjawiskiem od 140 lat. Naukowcy przestrzegają przed możliwymi anomalia...
Do pomysłu sceptycznie odniósł się między innymi Thomas Haine z Johns Hopkins University, który podkreśla dużą niepewność wyników oraz potencjalne negatywne skutki dla rybołówstwa i transportu morskiego. „Nawet gdyby można było mieć pewność, że to rozwiązanie ustabilizuje AMOC, istnieje wiele powodów, by uznać ten pomysł za bardzo zły” – ocenia.
Badanie dotyczące budowy tamy na Cieśninie Beringa wpisuje się w szerszą debatę nad geoinżynierią jako potencjalnym narzędziem walki ze zmianami klimatu. Naukowcy zgodnie podkreślają jednak, że kluczowym działaniem pozostaje ograniczanie emisji gazów cieplarnianych, a wszelkie alternatywne rozwiązania wymagają szczegółowych analiz i wyjątkowej ostrożności.