Ministerstwo zdrowia podało, że duszpasterz, który dotarł do miasta w niedzielę, okazał się nosicielem wirusa Ebola.

Rząd zapewnia jednak, że ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się choroby jest niskie.

Od momentu pojawienia się ognisk wirusa Ebola w DR Konga w ubiegłym roku, na tę groźną chorobę zakaźną umarło ponad 1600 osób.

Duchowny, który okazał się nosicielem Eboli, przyjechał do Gomy autobusem z Butembo, gdzie pracował z ludźmi chorymi na Ebolę.

"Ze względu na szybkie zidentyfikowanie i odizolowanie chorego, a także zidentyfikowanie wszystkich pasażerów jadących autobusem z Butembo, ryzyko rozprzestrzeniania się Eboli w mieście pozostaje niskie" - głosi komunikat Ministerstwa Zdrowia.

Wszystkie 18 osób jadących autobusem i jego kierowca w poniedziałek mają otrzymać szczepionkę.

Największa epidemia wirusa Ebola w ostatnich latach wybuchła w Afryce Zachodniej w 2014 roku - przez dwa lata w Gwinei, Liberii i Sierra Leonę na Ebolę zachorowało 28616 osób. 11310 z nich zmarło.

Wirus rozprzestrzenia się poprzez kontakt z płynami ustrojowymi chorej osoby, albo w wyniku bezpośredniego kontaktu z wirusem w środowisku, w którym występuje. Ludzie zarażają się Ebolą od zainfekowanych zwierząt - w tym szympansów, antylop i nietoperzy owocowych.