Kozłowski powiedział, że będzie ściśle współpracował z władzami Warszawy. – Na pewno wycofam z sądu sprawę wygaszenia mandatu prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz i zlecę analizę wszystkich spraw sądowych, jakie wojewoda prowadził z miastem – deklarował.
Jest zwolennikiem decentralizacji władzy i ograniczenia kompetencji wojewody. Twierdzi, że powinien on pełnić tylko rolę nadzorczą i wspierającą samorząd.
– Sprawy szczegółowe, lokalne, np. ochrona środowiska, zagospodarowanie terenu, trzeba zostawić w rękach samorządów – przekonuje.
Kozłowski na razie nie ma zastępców – powoła ich po konsultacji z koalicją PO – PSL.
– Wreszcie koniec nękania – odetchnęła z ulgą prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Przyznaje, że zna Kozłowskiego jako człowieka stanowczego, więc mogą się różnić w opiniach. – Ale na pewno będziemy współpracować na rzecz miasta – deklaruje Gronkiewicz-Waltz.
Kozłowski ma 50 lat, jest geografem, wywodzi się ze środowiska liberałów gdańskich. Był w KLD, UW, teraz w PO. Pracował m.in. w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego. Brał udział w kampanii prezydenckiej Donalda Tuska i ostatnio Hanny Gronkiewicz-Waltz. Ma żonę i córkę studentkę.
Hobby nowego wojewody to biegi na orientację. – Na tym stanowisku, biorąc pod uwagę meandry prawne, może mi się przydać – żartował pierwszego dnia urzędowania.