– Choć trzeba przyznać otwarcie, że byłaby to dla nas ogromna niespodzianka – nie kryje Olga Zbonikowska z warszawskiego zoo.
O kim mówi? O parze, jaką widziałaby w stołecznym ogrodzie. Mają ją stworzyć: 47-letnia Aniela, najstarsza hipopotamica w Europie, z naszego zoo, i Hugo, 2,5-letni samczyk z ogrodu w Ostrawie.
Na czeskiego zwierza czekają już na Ratuszowej odpowiednia paleta i podnośnik. A co najważniejsze, wybudowana kosztem 23 mln zł supernowoczesna hipopotamiarnia. Zamieszkuje ją już Aniela. 3 listopada ma do niej dołączyć młodzian. Od pierwszego dnia mają być ze sobą.
Czy Aniela w takim wieku może się jeszcze spodziewać potomstwa? – Teoretycznie jest to możliwe – wyjaśnia Zbonikowska i dodaje, że byłoby to jednak nie lada wydarzenie.
A czy Hugo miał już jakiś romans? – On nawet nigdzie jeszcze nie był przenoszony. To dziecko przy rodzicach – odpowiada Zbonikowska.
No to jak z tego związku narodzą się hipopotamiątka?
– Wszystko w rękach Anieli. A ona jest nieobliczalna. Dużo większa od Hugona będzie grała w tym związku pierwsze skrzypce. Jeśli jej się Hugo spodoba, kto wie – dodaje.
Ale jeśli zaręczyny się nie powiodą, tragedii nie będzie. W nowej hipopotamiarni jest miejsce na kolejnego zwierza.
W Portugalii i Szwecji czekają już dwie młode samice. Pracownicy stołecznego zoo jeszcze nie zdecydowali, która przyjedzie nad Wisłę w przyszłym roku.
Wczoraj w zoo ustalono, kiedy zostanie otwarta dla zwiedzających nowa hipopotamiarnia. Prawdopodobnie nastąpi to między 20 a 30 listopada.
[ramka][link=http://www.zyciewarszawy.pl/temat/1.html" "target=_blank]Życie Warszawy On Line[/link][/ramka]