Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie okoliczności doprowadziły do zatrzymania żołnierza na terenie Wojskowej Akademii Medycznej.
  • Co znaleziono przy podejrzanym.
  • Co teraz wydarzy się z zatrzymanym.

Jak ustaliła „Rz”, do zatrzymania doszło w piątek na zlecenie Prokuratury Rejonowej Łódź Polesie, rozpracowanie prowadziła Służba Kontrwywiadu Wojskowego. Podejrzany był na kursie oficerskim w WAM i ma podwójne obywatelstwo: polskie i ukraińskie. W trakcie czynności znaleziono przy nim kilka różnych telefonów, zestawy dokumentów i pieczątki oraz dużą ilość waluty i złota.

– Jeden z uczestników kursu przeszkolenia rezerwy został zatrzymany przez Żandarmerię Wojskową – potwierdza nasze informacje Adam Stępka, rzecznik Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi.

Czytaj więcej

Gen. Kujawa o ucieczce sędziego Szmydta: Wiedza o informacjach niejawnych w rękach wrogich służb

Pod jakim zarzutem został zatrzymany? – Na chwilę obecną ŻW nie udziela żadnych informacji w tej materii. Proszę się kontaktować z prokuraturą – informuje „Rz” ppłk Dariusz Rozkosz, rzecznik Żandarmerii Wojskowej. Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że chodzi o podejrzenie szpiegostwa. Zatrzymany o imieniu Vasilij przebywa w areszcie i w poniedziałek sąd ma zdecydować o jego dalszych losach i możliwym przedłużeniu aresztu.

Kolejne zatrzymania podejrzanych o szpiegostwo

WAM to uczelnia bardzo młoda. Ministerstwo Obrony Narodowej utworzyło Wojskową Akademię Medyczną 1 lipca 2026 r. Rząd przyjął stosowną ustawę w kwietniu. Pierwsze oficjalne rozpoczęcie roku akademickiego nastąpiło 2 października.

Czytaj więcej

50 sabotażystów złapanych przez służby w więzieniach. „Prawdziwe zagrożenie”

Niepokoić może fakt, że to już kolejne tego typu zatrzymanie w ostatnim czasie. W lutym ŻW przy współpracy z SKW zatrzymały wieloletniego pracownika Ministerstwa Obrony Narodowej. Postawiono mu zarzut określony w art. 130 par. 2 Kodeksu karnego: „Kto, biorąc udział w działalności obcego wywiadu albo działając na jego rzecz, udziela temu wywiadowi wiadomości, której przekazanie może wyrządzić szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8 albo karze dożywotniego pozbawienia wolności”.

Pracownik MON miał pracować dla służb białoruskich. Nie wiadomo dla kogo miał działać zatrzymany w piątek słuchacz kursu oficerskiego WAM.