Kim Jo Dzong, zastępczyni dyrektora w Komitecie Centralnym Partii Pracy Korei, w poniedziałkowym oświadczeniu opublikowanym przez północnokoreańską agencję KCNA oskarżyła południowokoreańskie wojsko o eskalowanie napięć na granicy.

Według niej żołnierze Korei Południowej regularnie oddają strzały ostrzegawcze, uzasadniając je rzekomym przekraczaniem linii demarkacyjnej przez północnokoreańskich wojskowych pracujących przy umacnianiu granicy. Pjongjang twierdzi, że od sierpnia do połowy października strona południowa oddała 201 strzałów ostrzegawczych i ponad 2,8 tys. razy nadawała komunikaty przez głośniki.

Czytaj więcej

Pjongjang testuje pociski balistyczne. Wojskowi nie wykluczają groźniejszej broni

„Takie wrogie prowokacje, dokonywane bardziej otwarcie w następstwie sfingowanej »farsy (związanej z) wybuchem miny«, przekroczyły czerwoną linię” – oświadczyła Kim, odnosząc się do incydentu z 21 września.

Wówczas, w wyniku eksplozji min w Strefie Zdemilitaryzowanej (DMZ), rannych zostało wówczas trzech południowokoreańskich żołnierzy. Dochodzenie przeprowadzone przez armię Korei Południowej i Dowództwo ONZ wykazało, że ładunki zostały podłożone przez Koreę Północną. Pjongjang odrzucił te ustalenia, zarzucając Seulowi manipulowanie wynikami śledztwa.

Kim skrytykowała również administrację prezydenta Korei Południowej Li Dze Mjunga. Jej zdaniem, mimo deklaracji dotyczących pojednania i pokoju, obecne władze zaostrzają konfrontację z Północą.

Czytaj więcej

Wykryli nietypową aktywność sejsmiczną w Korei Płn. Nieoczekiwany efekt testów jądrowych

Pjongjang rozważa dodatkowe środki uderzeniowe

W odpowiedzi na działania Seulu północnokoreańskie dowództwo wojskowe analizuje możliwość rozmieszczenia przy granicy „dodatkowych taktycznych środków uderzeniowych”. Nie sprecyzowano, o jakie uzbrojenie chodzi. Rozważane jest również wznowienie emisji komunikatów propagandowych z głośników rozmieszczonych wzdłuż DMZ.

„Oświadczam po raz kolejny, że nie rzucamy słów na wiatr, jeśli chodzi o ochronę naszej suwerenności” – podkreśliła Kim Jo Dzong.

Oba państwa koreańskie formalnie pozostają w stanie wojny. Konflikt z lat 1950–1953 zakończył się rozejmem, a nie traktatem pokojowym.

Od początku 2024 r. Korea Północna nasiliła minowanie Strefy Zdemilitaryzowanej. Działania te mają na celu trwałe odcięcie granicy. W tym samym okresie Kim Dzong Un uznał Koreę Południową za „głównego wroga” swojego państwa.