W Polsce żyje ponad 5 mln osób z orzeczoną niepełnosprawnością. Tak jak do pozostałych obywateli kraju, także do nich docierają SMS-y ostrzegawcze RCB o sytuacji w Ukrainie i ewentualnych zagrożeniach dla mieszkańców przygranicznych województw w Polsce. Do Fundacji Avalon zgłasza się wiele zaniepokojonych osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin, które nie wiedzą, co mają robić, kiedy otrzymują takie ostrzeżenia.
W komunikatach RCB brakuje precyzyjnych informacji, a słownictwo jest zbyt specjalistyczne – wskazała dyrektorka Działu Dostępności Fundacji Avalon Ewa Lefik-Babiasz.
Ekspertka o alertach RCB: nie wiadomo kto i gdzie monitoruje sytuację
„UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów” – to treść jednego z komunikatów RCB, jakie przywołała ekspertka. Jej zdaniem sformułowanie „sytuacja jest monitorowana” to pojęcie abstrakcyjne – nie wiadomo ani gdzie, ani przez kogo sytuacja jest monitorowana oraz jakie to ma znaczenie dla odbiorcy. Podobnie jest z takimi określeniami jak „w przestrzeni RP”, czy „polskie lotnictwo operuje”. To język specjalistyczny, który może być niezrozumiały dla osób z niepełnosprawnościami.
– Musimy pamiętać, że odbiorcami tych komunikatów są osoby o bardzo różnych potrzebach. Dla niektórych osób z trudnościami poznawczymi ten język jest niejednoznaczny, specjalistyczny i może stanowić trudność w zrozumieniu tekstu. Brakuje też informacji, co z tą wiadomością ma zrobić osoba, która ją otrzymuje – powiedziała Lefik-Babiasz.
Niepełnosprawni na wózkach nie mogą szybko dotrzeć do schronienia
Kolejny problem dotyczy komunikatu, który był rozsyłany w ostatnim czasie do mieszkańców województwa podkarpackiego i lubelskiego. Informował on o zagrożeniu atakiem z powietrza. Wydano wówczas polecenie znalezienia bezpiecznego miejsca. Dla osoby z niepełnosprawnością, na przykład ruchową, taka treść budzi szczególny niepokój, bo wiąże się często z brakiem możliwości szybkiego dotarcia do schronienia. I nie chodzi tylko o bariery architektoniczne. Ponadto zdarza się, że takie komunikaty są w krótkim czasie odwoływane.
Czytaj więcej
Sześć razy w ciągu ostatniej doby Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzegało mieszkańców Podkarpacia i Lubelszczyzny o rosyjskich atakach w Ukrainie...
– Takie osoby muszą zadbać o sprzęt, który często jest niezbędny do tego, żeby się z nim poruszać. Do tego potrzebują jasnej informacji i szczegółowych instrukcji – wskazała ekspertka.
Zaznaczyła, że odbiorcami wiadomości, także tych zapowiadających ćwiczenia syren, są osoby głuche. – Osoba głucha przeczyta komunikat o ćwiczeniach syren, ale nie dowie się, czy te ćwiczenia się odbyły. A co, jeśli w międzyczasie pojawi się inny sygnał dźwiękowy, na który należałoby zareagować? Komunikacja powinna być konkretna i precyzyjna. A potem, jeżeli ona już przestaje mieć znaczenie, to powinna zostać przekazana informacja, że komunikat jest już nieaktualny – dodała Lefik-Babiasz. Przypomniała, że problem dotyczy nie tylko osób z niepełnosprawnościami, ale także seniorów i ich rodzin, które nie zostawią swoich bliskich w sytuacji zagrożenia.
Powódź obnażyła sytuację niepełnosprawnych
Ekspertka zwróciła uwagę, że problem w praktyce uwidocznił się w czasie powodzi sprzed ponad dwóch lat. Brakowało wówczas odpowiedniej koordynacji działań. Służby miały m.in. problem ze zrozumieniem języka migowego. Dochodziło przez to do nieporozumień w zakresie potrzeb, jakie miała dana osoba.
– Barier, które pojawiają się w procesie budowania odporności państwa, jest naprawdę wiele. Pamiętajmy, że wiadomości o potencjalnym zagrożeniu docierają też do osób z niepełnosprawnością intelektualną, które mają utrudnienia poznawcze. Nieprecyzyjne komunikaty wywołują u nich dodatkowe pytania i lęki – podkreśliła Lefik-Babiasz.
Według ekspertki potrzebna jest większa edukacja w zakresie bezpieczeństwa i reagowania na zagrożenia. – Na pewno trzeba odpowiednio wcześnie udostępnić informację, do jakich miejsc schronienia mogą udać się osoby z niepełnosprawnościami. Należy doprecyzować, gdzie mogą one napotkać bariery architektoniczne i jakiego rodzaju. Mogą być przecież miejsca, które nie będą rekomendowane dla osób poruszających się na wózkach, ale będą odpowiednie dla pozostałych grup – zaznaczyła. Dodała, że ważne jest też przygotowanie systemu do zgłaszania potrzeby asysty w razie ewakuacji.
Czytaj więcej
Komunikaty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa są zbyt ogólne, a odsyłanie w nich do „Poradnika bezpieczeństwa” to „głupota” – uważa gen. Roman Polko....
Rządowy poradnik bezpieczeństwa nie dla niepełnosprawnych
Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych zobowiązuje wszystkie państwa do podjęcia wszelkich niezbędnych środków, aby zapewnić ochronę i bezpieczeństwo osobom z niepełnosprawnościami w sytuacjach kryzysowych.
– Tymczasem w rządowym „Poradniku bezpieczeństwa” więcej miejsca poświęca się wsparciu zwierząt niż osobom z niepełnosprawnościami. A to powinien być oddzielny segment działań – podkreśliła Lefik-Babiasz. Zapewniła, że środowisko osób z niepełnosprawnościami jest otwarte na konsultacje przy opracowywaniu rządowych procedur i dokumentów.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa w odpowiedzi na pytania PAP poinformowało, że rozpoczęło rozmowy ze środowiskiem osób potrzebujących szczególnej pomocy. Zebrano m.in. rekomendacje od przedstawicieli środowiska osób głuchych, planowane są kolejne spotkania poświęcone dostosowaniu sposobu komunikowania zagrożeń do potrzeb różnych grup odbiorców.
RCB zaznaczyło, że sposób formułowania komunikatów jest na bieżąco analizowany pod kątem ich czytelności i dostępności. Jednocześnie – jak przypomniano – MSWiA pracuje nad nowymi rozwiązaniami w systemie ostrzegania ludności, w tym nad wdrożeniem technologii Cell Broadcast, pozwalającej na przekazanie na telefon komórkowy informacji o zagrożeniu w taki sposób, że telefon będzie wibrował i wydawał sygnał dźwiękowy nawet w stanie wyciszenia.