Gminom turystycznym będzie łatwiej dbać o rozwój. Sejmowa Komisja Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki przygotowała trzy projekty ustaw w tej sprawie. W środę odbędzie się pierwsze czytanie jednego z nich.
Żeby było pewne
– Chcemy zlikwidować wątpliwości interpretacyjne w podatku od nieruchomości – mówi Ireneusz Raś, przewodniczący – wyeliminować udział niektórych ekologów w postępowaniach administracyjnych oraz uprościć przepisy prawa szlaku i przeprowadzania inwestycji w parkach narodowych.
Posłowie proponują doprecyzować definicję budowli narciarskich, by było pewne, że podatek od nieruchomości pobiera się tylko od fundamentów, podpór i budynków stacji, a nie od mechanizmów napędowych, krzesełek i urządzeń holujących. Inwestorzy, by uniknąć wysokiego podatku, kupują więc stare urządzenia narciarskie.
Parlamentarzyści chcą też wprowadzić do prawa środowiskowego ograniczenia w udziale niektórych organizacji ekologicznych w postępowaniach prowadzonych na podstawie przepisów środowiskowych.
45
- uzdrowisk znajduje się na terenie Polski, miejscowości o walorach uzdrowiskowych jest więcej
– Są bowiem organizacje, które dla uzyskania korzyści celowo wydłużają postępowania. – tłumaczy poseł Raś.
Projekt przewiduje więc, że jeżeli organizacja ekologiczna dopuści się nadużyć lub łamania prawa, urząd prowadzący postępowanie wykluczy ją z niego. Wyda postanowienie, na które będzie przysługiwało zażalenie.
Ograniczenia w parku
Projekt przewiduje więc, że park narodowy będzie mógł być udostępniany również w celach turystycznych, rekreacyjnych i sportowych, ale tylko w sposób, który nie wpłynie znacząco na przyrodę. Ponadto przewidziane są wyjątki od zakazu budowy i przebudowy obiektów umiejscowionych na terenie parków, w tym kolejki linowej. Na inwestycję będzie musiał się jednak zgodzić minister środowiska, i to pod warunkiem, że inwestor zrekompensuje utratę wartości przyrodniczych.
W atrakcyjnych rejonach gmina będzie mogła na prywatnych nieruchomościach ustanowić prawo szlaku. Dziś są z tym problemy, najwięcej na Podhalu.
Pomysły komisyjne podobają się Radosławowi Jęckowi, burmistrzowi Karpacza.
– Cieszę się, że posłowie nasze sugestie przekuli na propozycje zmian w przepisach. Nie są one jednak wystarczające. Mamy ogromne problemy z podejmowaniem decyzji co do naszego miasta. 70 proc. Karpacza leży albo na terenie parku narodowego, albo w jego otulinie. W pierwszym wypadku dużo do powiedzenia ma dyrektor parku narodowego, w drugim nadleśniczy, na te dwa obszary nakłada się jeszcze ochrona Natury 2000. O niej decyduje z kolei regionalny dyrektor ochrony środowiska. Nie jest więc łatwo podejmować decyzje co do rozwoju Karpacza. Przydałyby się uproszczenia – mówi burmistrz.