Zobaczyć  można niemal wszystko – od klasycznych dzieł XVII-wiecznych po prace artystów współczesnych.

– To świetna okazja do zapoznania się z najnowszą ofertą galerii, domów aukcyjnych i samych artystów z Polski, a także z zagranicy – zapewnia Piotr Lengiewicz, prezes Domu Aukcyjnego Rempex, organizatora targów.

Zaprezentuje się ponad 60 wystawców. Sztukę współczesną znajdziemy np. na stoiskach galerii Artemis z Krakowa. – Pochwalimy się około 30 dziełami, m.in. autorstwa Jana Tarasina, Eugeniusza Muchy, Jerzego Nowosielskiego – mówi właścicielka galerii Janina Górka-Czarnecka. – Będziemy mieli także prace młodych artystów takich jak Marta Kawiorska czy Marcin Kowalik.

Przy stoisku galerii Piekary z Poznania zobaczymy klasykę awangardy – prace Karola Hillera, Władysława Strzemińskiego czy Marka Włodarskiego.

Przedmioty dekoracyjne oraz starodruki zaprezentuje np. Antykwariat Lamus z Warszawy. Mapy i widoki sprzed dwóch, trzech wieków znajdziemy na stoiskach niemieckiego antykwariatu KRAK. Antik Bazar z Warszawy zaoferuje zaś wybór mebli i przedmiotów antycznych, od baroku do lat 70. XX w.

Specjalnie na tę okazję Rempex przygotował także wystawę „Tylko tu..." złożoną z kilku najdroższych polskich dzieł. – Jest to m.in. obraz z cyklu „Obrazów liczonych" Romana Opałki, który niedawno sprzedano za ok. 800 tys. funtów – zapowiada Lengiewicz.

Większość wystawców ma bardzo niedużo miejsca na pokazanie swoich kolekcji: ok. 8 mkw. – Najważniejsze, żeby zaaranżować przestrzeń tak, aby prace się nawzajem wzmacniały – wyjaśnia Górka-Czarnecka.

W targach biorą udział jednak nie tylko tradycyjne galerie, ale też takie, które istnieją tylko wirtualnie. „Moda na sztukę" – portal założony przez Agnieszkę Oprządek – pokaże ponad 30 dzieł 20 artystów. Znajdziemy tu m.in. mało znane rysunki erotyczne Zbyluta Grzywacza i obrazy Piotra Lutyńskiego.

Dzieła prezentowane w Arkadach przeznaczone są na sprzedaż. Ceny wahają się od kilkuset do kilkuset tysięcy złotych.

– Z roku na rok targi odwiedza coraz więcej osób – mówi Lengiewicz.  – Tym razem spodziewamy się od 3 do 5 tysięcy gości.