Wojchech Tumidalski: Zły przykład idzie z góry

Jeśli funkcjonariusze policji zbyt mocno uwierzą w zapewnienia komendanta głównego, że mają prawo do tak drastycznych naruszeń procedur, będzie tylko gorzej.

Publikacja: 25.07.2023 09:00

Wojchech Tumidalski: Zły przykład idzie z góry

Foto: Adobe Stock

Trudno przejść do porządku dziennego nad ujawnianymi w ostatnich dniach w mediach zdarzeniami z Krakowa, gdzie funkcjonariusze policji – wezwani przez dyspozytora telefonu nr 112 do kobiety chcącej podobno targnąć się na swoje życie po dokonaniu aborcji – z interwencji mającej podobno ratować życie kobiety robią doraźne śledztwo w innej sprawie. Kobiecie, o której życie mieli walczyć, każą robić przysiady, odbierają telefon i laptop, by rzekomo zabezpieczyć dowody w sprawie, której na tym etapie nikt jeszcze nie prowadził.

Pozostało 81% artykułu

Treść dostępna jest dla naszych prenumeratorów!

Kontynuuj czytanie tego artykułu w ramach e-prenumeraty Rzeczpospolitej. Korzystaj z nieograniczonego dostępu i czytaj swoje ulubione treści w serwisie rp.pl i e-wydaniu.

Rzecz o prawie
Ewa Szadkowska: Wałęsa i neosędziowie
Rzecz o prawie
Anna Nowacka-Isaksson: Wyjechały na wakacje w trakcie szkoły? Szwedzi chcą karać
Rzecz o prawie
Jacek Dubois: O rozdwojeniu jaźni
Rzecz o prawie
Michał Jackowski, Michał Araszkiewicz: Polski prawnik daleko za światowymi
Rzecz o prawie
Michał Zacharski: Tymczasowe aresztowanie – nieprzemijający kłopot
Rzecz o prawie
Mikołaj Małecki: Jaka kara dla szpiega? To nie takie proste