Lider Prawicy Rzeczpospolitej zapowiada, że jest gotów poprzeć tych kandydatów, którzy reprezentują konserwatywne poglądy. Pytany czy nie żałuje, że nie udało się porozumieć z PiS, odpowiada:
My nigdy nie odmawialiśmy porozumienia z PiS. To jest tylko i wyłącznie decyzja – nie wiem – Jarosława Kaczyńskiego czy jego współpracowników. Odejście PJN też było chyba bardziej spowodowane przez walki wewnętrzne w PiS niż przez decyzję prezesa.
Marek Jurek skomentował wyrok sądu w sprawie PiS - PSL:
Dla mnie ten wyrok jest niejednoznaczny i ja bym kolegów z PiS-u zachęcał do odwołania. Ale z drugiej strony oczywiście też do dyscypliny intelektualnej, dlatego że wyrażać należy się precyzyjnie. (...) Koledzy PiS-u powinni pójść do sądu bronić swojej prawdy, a nie obśmiewać sąd.
PiS, PJN, konserwatywna frakcja PO – czy jest w parlamencie miejsce na kolejną partię prezentującą podobną linię światopoglądową? Marek Jurek jest pewny, że tak.
Prawica jest potrzebna m.in. po to żeby sprawa waluty narodowej nie była rozgrywana. Partie establishmentu kłócą się o terminy, ale wszystkie są „za” rezygnacją z waluty narodowej.
Jurek oceniał też, czemu jego partii nie udało się zarejestrować list ogólnopolskich:
Nasi wolontariusze – połowa to studenci. Dzisiaj studenci są poza miejscem aktywności, poza miejscem gdzie działają razem. Prezydent powinien dać więcej czasu. Wybranie drugiego możliwego terminu to nie była dobra decyzja.
Komentując wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych do Senatu, lider PR powiedział:
Jedno jest absolutnie pewne – wynik dominujących partii do Senatu będzie znacznie niższy niż do Sejmu. Wynik będzie wyraźnie różny dla obu izb. Ten mechanizm wyborczy odstrasza oddolne inicjatywy. Pokazuje - jesteście sami.