Radosław Sikorski w "Kropce nad i" nie szczędził cierpkich słów pod adresem Jarosława Kaczyńskiego ("nadużywa języka").

Po raz pierwszy mamy sytuację, kiedy Polska zaapelowała o solidarność do UE i w ciągu dwóch godzin nastąpiła szybka oraz zgodna reakcja.

Gdy Monika Olejnik zwróciła uwagę, że Rosja krytykuje wszelkie sankcje wobec Białorusi, Sikorski powiedział tylko tyle:

Białoruś wybrała integrację ze strefą wolnocłową Białoruś – Rosja – Kazachstan. To nie jest dla nikogo tajemnicą. I uzyskała bardzo dobre ceny gazu – 160 dol. za 1000 m3, Ukraina płaci 500, więc prezydent Łukaszenko dokonał swojego wyboru.

Wcześniej Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej pytał:

Po co było iść tam z inicjatywami, które wyłącznie zwiększały pewność siebie Łukaszenki i o których z góry można było powiedzieć, że nie mają żadnych szans?

Na co minister odpowiedział, że był to to element prowadzenia polityki "warunkowości". I dodał:

Przypominam, że wtedy na Białorusi nie było więźniów politycznych.