Specjalnie dla W Sieci Opinii
Eliza Olczyk, komentatorka „Rzeczpospolitej” wyprowadza wnioski z sytuacji, którą dziś opisała w tekście „Wojna aborcyjna Platformy”:
Konflikt światopoglądowy w Platformie Obywatelskiej coraz bardziej się zaostrza.
Jacek Żalek szeregowy poseł z frakcji konserwatywnej otwarcie zaatakował szefa klubu parlamentarnego Rafała Grupińskiego za próbę narzucenia posłom lewicowych poglądów. Zdaniem konserwatystów do takiego zachowania popycha Grupińskiego były wicepremier Grzegorz Schetyna, postanowił zostać liderem lewego skrzydła partii, pozbawionego przywództwa po odejściu Janusza Palikota z PO.
I dodaje:
Druga strona konfliktu uważa, że to konserwatyści wzmocnieni stanowiskiem w rządzie swojego lidera Jarosława Gowina coraz bardziej prą do konfrontacji. Taki otwarty konflikt w partii Donalda Tuska to nowe zjawisko. Na dodatek klub ma przed sobą sprawę zmiany w ustawie aborcyjnej. A doświadczenie PiS pokazało, że jest to sprawa, która może doprowadzić do rozłamu w bardziej jednolitym pod względem poglądów klubie niż PO.
W pierwszej kadencji rządów PO Schetyna i Palikot prowadzili z sobą otwartą wręcz wojnę. Lecz Palikot, przynajmniej teoretycznie, znalazł się w opozycji. Próby zjednoczenia jego ugrupowania z partią Leszka Millera, których ojcem chrzestnym był Aleksander Kwaśniewski, skończyły się fiaskiem. Co czyni ze Schetyny idealnego kandydata na nowe otwarcie z dodatkowym koalicjantem postaci SLD?