Niedoszła szefowa SLD relacjonuje:
W Krakowie odbył się kolejny Marsz Równości. Po raz pierwszy wziął w nim udział także przewodniczący partii swojego imienia. Chociaż to akurat nieco za dużo powiedziane. Poseł Palikot był na rozpoczęciu zgromadzenia, przeszedł kilkaset metrów i zniknął. Jestem zaniepokojona, czy nic mu się nie stało. Całe szczęście, że zdążył dać się obfotografować i udzielić wywiadów.
I ironicznie zwraca się do Janusza Palikota:
Drogi Panie Januszu! Mam nadzieję, że była to tylko chwilowa niedyspozycja i już ze zdrowiem wszystko w porządku. Do zobaczenia na Marszu Ateistów jesienią. Będzie chłodniej, a i trasa chyba krótsza.
Senyszyn jest zdziwiona tym, że hasła niesione przez manifestujących wywołały agresję kontrmanifestujących z Narodowego Odrodzenia Polski:
Marsz odbywał się pod hasłem "Różnorodność, solidarność, równość". Niestety tylko nasza różnorodność była pogodna, kolorowa, przyjazna. Uczestnicy nieśli transparenty: "Kraków przeciw nietolerancji i homofobii", "Równość dobrem poniżanie złem", "Lesgo", "Love is not a crime", "Równość = niczego więcej, niczego mniej", "Jesteśmy obywatelkami, nie będziemy siedzieć cicho", "Dziewczyny wyjdźcie z szafy", "Kapitalizm nie jest sexy", "Homoprawico bądź miła, ujawnij się", "Prawdziwe zmiany – tego żądamy!", "Miłość tak nienawiść nie".
Żadne z tych haseł, ale zwłaszcza ostatnie zdecydowanie nie pasowało bojówkarzom z Narodowego Odrodzenia Polski, którzy zorganizowali kontrmanifestację. Nienawiść wylewała się z nich wszystkimi otworami. Zwłaszcza gębowymi. Darli się jak opętani. Szkoda, że manifestujący z nimi ksiądz nie odprawił egzorcyzmów, by wypędzić z ONRowców diabła.Albo nie wierzy w moc egzorcyzmów, albo przyszedł diabelskie nasienie pobłogosławić.
Europosłanka dodaje:
Dziwne, że klecha identyfikował się z transparentem i okrzykami "Zakaz pedałowania". Wszak, według jego kolegi po fachu, Isakowicza-Zaleskiego, Kościołem w Polsce rządzi "homoseksualna mafia". W przyszłym roku zapraszamy wszystkich duchownych na Marsz Równości. Z kardynałem Dziwiszem na czele.