Administracja Stanów Zjednoczonych zrezygnowała z publicznego przekazu wideo z egzekucji przez rozstrzelanie Nidala Malika Hasana, odpowiedzialnego za krwawy zamach w bazie Fort Hood w 2009 r. – poinformowała agencja AP. Wyrok ma zostać wykonany 3 grudnia.

Początkowe ogłoszenie sekretarza obrony Pete'a Hegsetha o publicznym charakterze egzekucji oraz potwierdzenie ze strony Pentagonu o planowanym streamingu wywołało gwałtowny sprzeciw polityków Partii Republikańskiej i Partii Demokratycznej. Krytycy argumentowali, że rejestracja i publikacja materiału wizualnego mogą zostać wykorzystane przez środowiska ekstremistyczne do napędzania radykalizacji.

Czytaj więcej

Trump dogadał się z Putinem w sprawie paliw, jednak diesel drożeje

Prezydent Donald Trump w swoich mediach społecznościowych – na co zwraca uwagę agencja AP – tłumaczył początkowo, że publiczne pokazanie wydarzenia „mogłoby być silnym środkiem odstraszającym dla świata, aby zobaczyć, jak Ameryka radzi sobie z terrorystami i szumowinami takimi jak Hasan”. Jednocześnie jednak przyznał, że „wielu bardzo dobrych i życzliwych ludzi wolałoby nie oglądać jego śmierci za pośrednictwem transmisji ani żadnego innego urządzenia wizualnego”.

Stanowisko wiceprezydenta JD Vance’a ws. transmisji egzekucji Nidala Hasana

Odpowiadając na pytania dotyczące zgodności publicznej egzekucji z jego wiarą chrześcijańską, wiceprezydent JD Vance wskazywał w rozmowie relacjonowanej przez AP na wątpliwości co do samej realizacji tego pomysłu. – Nie jestem pewien, czy to się w ogóle wydarzy – mówił Vance.

Czytaj więcej

Nowe informacje ws. nieudanej egzekucji Christy Pike. Ujawniono nagrania z numeru alarmowego

Podkreślił również, że niezależnie od formy egzekucji, kluczowe pozostaje to, iż sprawca brutalnie zamordował wielu niewinnych ludzi. – Jeśli ostatecznie będzie to transmitowane na żywo, nie zamierzam tego oglądać – zadeklarował.

Nowe zasady uczestnictwa w egzekucji

W wyniku zmiany planów Pentagon zdecydował, że egzekucja nie będzie transmitowana. Zgodnie z oświadczeniem administracji, w egzekucji będą mogli uczestniczyć na żywo wyłącznie członkowie najbliższych rodzin ofiar, i to pod warunkiem, że „jeśli sobie tego życzą” – podaje agencja AP.

Sprawa wywołuje ogromne emocje także ze względu na tło historyczne. Zaplanowany wyrok przez rozstrzelanie ma być pierwszą tego typu egzekucją w amerykańskich siłach zbrojnych od stycznia 1945 r., kiedy to zastrzelono dezertera Eddie'ego Slovika – zauważa BBC. Z kolei ostatnia egzekucja wojskowa w historii USA w ogóle miała miejsce w 1961 r., gdy przez powieszenie stracono żołnierza skazanego za przestępstwo seksualne.

Czytaj więcej

„Nie obchodzi mnie, jak umrze”. Szef DHS brutalnie szczerze o pomyśle transmisji egzekucji

Po powrocie do Białego Domu Donald Trump uchylił moratorium na egzekucje federalne, które wcześniej wprowadził Joe Biden. Według danych cytowanych przez BBC z badania Pew Research, poparcie dla stosowania kary śmierci wobec morderców wyraża obecnie 66 proc. Amerykanów.