Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w piątkowym programie „Gość Wydarzeń” w Polsat News przedstawiła powody swojej decyzji o odejściu z rządu. Jednym z nich była próba przegłosowania ustawy znoszącej dwukadencyjność samorządów.
– Mogłabym dzisiaj tu siedzieć, tkwić w tym rządzie, który niestety stał się w moim przekonaniu rządem marazmu, a dopiero co on nieskutecznie próbował przepchnąć bardzo politykierską ustawę – skomentowała.
Czytaj więcej
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie pasowała do politycznej filozofii Donalda Tuska. Była już ministra chce pisać strategie, myśleć długofalowo i kreśl...
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz o wpisie Donalda Tuska: Nie będę się wdawać w przepychanki
Ministra funduszy i polityki regionalnej odniosła się do wpisu premiera Donalda Tuska opublikowanego na platformie X. Szef rządu stwierdził w nim, że „powinna była zadzwonić”, informując o swoim odejściu.
– Przepraszam, ja nie będę się w takie przepychanki wdawać, małe złośliwości – zaznaczyła Pełczyńska-Nałęcz.
Czytaj więcej
Przed Donaldem Tuskiem i liderami koalicji rządzącej rozmowy o formule startu w wyborach parlamentarnych w 2027 r. Zanim je zaczną, muszą zamknąć t...
– Premier sugeruje, że powinnam była zadzwonić i powiedzieć: drogi Donaldzie, ponieważ właśnie co prawda nieskutecznie usiłowaliście wbrew woli ludzi przepchnąć ustawę, która znosiłaby dwukadencyjność, ponieważ niestety w Trybunale Konstytucyjnym jest zupełnie coś innego, czyli polityczność, ponieważ została zablokowana strategia rozwoju Polski i nie ma żadnego planu rozwojowego – wymieniła.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz: Polska potrzebuje nowej strategii rozwojowej
Przewodnicząca Polski 2050 stwierdziła jednocześnie, że Polska potrzebuje nowej strategii, której przygotowanie sama wskazała jako jeden z priorytetów rządu.
– To jest rząd, który dużo zrobił w naprawdę sprawnym zarządzaniu, ale nie ma dzisiaj wyznaczonej strategii rozwojowej i w moim przekonaniu wytraca to, co jest najważniejsze, taki kompas wartości – oceniła.
Jak zaznaczyła, politycy kłócą się teraz o „rzeczy wtórne”, jakim jest jej zdaniem spór dotyczący Trybunału Konstytucyjnego, zamiast „załatwiać rzeczy dużo ważniejsze, takie jak system emerytalny, sprawiedliwe podatki, katastrofa demograficzna”.
Pełczyńska-Nałęcz nie zdradziła, jakie planuje podjąć teraz działania, ale podkreśliła, że „o przyszłość się nie boi”.