Donald Trump opowiedział o rozmowie z szefem Google’a Sundarem Pichaiem podczas środowego wiecu w Karolinie Południowej. Jak twierdził, chciał sprawdzić, czy firma mogłaby zmienić nazwę Oceanu Atlantyckiego na swoich mapach. Pichai miał jednak odmówić, wskazując, że oceany to inna sprawa, ponieważ graniczą z wieloma państwami.

– Nie, nie, nie. Tym razem tego nie zrobię – tak Trump zrelacjonował odpowiedź szefa Google’a. Przyznał, że prawdopodobnie zrezygnuje z pomysłu przemianowania Atlantyku. Zasugerował jednak, że Ocean Spokojny mógłby zostać nazwany „Oceanem Amerykańskim”.

Czytaj więcej

Donald Trump chce zmiany nazwy jednego ze stanów USA. „Nie jesteśmy Meksykiem”

„Potrzebujemy rzeki i oceanu”

Podczas wiecu Trump nawiązał do wcześniejszych zmian nazw geograficznych, które promował. – Mamy jezioro i mamy zatokę, teraz potrzebujemy rzeki i oceanu – powiedział. Jak relacjonował, wcześniej kontaktował się z Google Maps w sprawie zmian nazw i był zadowolony z reakcji firmy. Dlatego miał zapytać Pichaia, czy Google mogłoby również „zająć się” Atlantykiem.

Pomysł nie pojawił się po raz pierwszy podczas środowego wystąpienia. Według wcześniejszych relacji amerykańskich mediów Trump już w połowie października rozważał nadanie jednemu z oceanów nowej nazwy, w tym określenie go jako „Trump Ocean” lub „Ocean Ameryk”. Wówczas miał przedstawiać kontakt z Google’em jako żartobliwą próbę sprawdzenia, czy taki pomysł byłby możliwy.

Czytaj więcej

Andrzej Łomanowski: Świat według Trumpa. Silni rządzą, słabi dziękują, że żyją

Google nie potwierdziło, że rozmowa z Pichaiem rzeczywiście się odbyła. Firma nie odpowiedziała od razu na prośbę o komentarz. Odpowiedź przypisywana dyrektorowi generalnemu pochodzi więc z relacji samego Trumpa.

Zatoka Amerykańska zamiast Zatoki Meksykańskiej

Wypowiedź prezydenta wpisuje się w jego wcześniejsze działania dotyczące nazewnictwa geograficznego. Po objęciu urzędu Trump doprowadził do zmiany nazwy Zatoki Meksykańskiej na Zatokę Amerykańską oraz jeziora Ontario na Jezioro Ameryki  w oficjalnym nazewnictwie stosowanym przez administrację USA. Amerykańskie firmy kartograficzne, w tym Google, uwzględniły tę zmianę na mapach udostępnianych użytkownikom w Stanach Zjednoczonych.