Jenniffer González podpisała dokument w piątek 16 października. Rezolucja zawiera formalny wniosek o przyjęcie Portoryko do Stanów Zjednoczonych na równych prawach z pozostałymi 50 stanami – poinformowała agencja EFE.

– Podpisując ten dokument, realizujemy zobowiązanie zawarte w naszym programie rządowym, aby nadać priorytet uzyskaniu statusu stanu i uszanować wolę naszych obywateli wyrażoną przy urnach wyborczych – oświadczyła gubernator.

González nawiązała do przeprowadzonych w przeszłości referendów dotyczących przyszłości Portoryko. Ich wyniki nie były jednak prawnie wiążące.

Portoryko chce zostać 51. stanem USA. Gubernator podpisała rezolucję

Portoryko jest obecnie terytorium zależnym Stanów Zjednoczonych o statusie wspólnoty stowarzyszonej. Jego mieszkańcy mają amerykańskie obywatelstwo, ale wyspa nie jest jednym ze stanów USA. Część portorykańskich polityków uważa obecny status za formę zależności kolonialnej.

Rządząca Nowa Partia Postępowa (PNP), kierowana przez Jenniffer González, opowiada się za pełnym włączeniem Portoryko do Stanów Zjednoczonych. Inne ugrupowania mają odmienne stanowiska. Ludowa Partia Demokratyczna (PPD) popiera utrzymanie obecnych relacji z USA, natomiast Portorykańska Partia Niepodległości (PIP) domaga się niepodległości wyspy.

Czytaj więcej

Kanada może stracić jedną z najbogatszych prowincji. W poniedziałek głosowanie

– W roku 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych kierujemy nasz apel o pełną równość do tych, którzy mają władzę, by podjąć decyzję. Będziemy nadal działać w Portoryko i Waszyngtonie, aby przyspieszyć ten proces – zapowiedziała gubernator.

Podpisana przez nią rezolucja, przyjęta wcześniej jako projekt nr 391 w portorykańskiej Izbie Reprezentantów, stała się wspólną rezolucją nr 66-2026. Zdaniem González dokument różni się od wcześniejszych inicjatyw, ponieważ stanowi oficjalny wniosek władz wyspy o przyjęcie jej do USA jako pełnoprawnego stanu.

Czytaj więcej

„Kanada skończy jako 51. stan, będą na naszym talerzu”. Donald Trump na kampanijnym szlaku

Dotychczas Waszyngton otrzymywał przede wszystkim wyniki referendów dotyczących przyszłości Portoryko. Tym razem władze zdecydowały się skierować formalne żądanie zmiany statusu terytorium.

– Nadszedł czas, abyśmy sami określili swoją przyszłość. Nadszedł czas dekolonizacji – oświadczyła González.

Gubernator podkreśliła, że podobne procedury wykorzystywano w przeszłości przy przyjmowaniu nowych stanów do USA.

Donald Trump zdecyduje o przyszłości Portoryko? Kluczowa rola Kongresu USA

Podczas uroczystości podpisania dokumentu gubernator towarzyszyli parlamentarzyści Nowej Partii Postępowej oraz członkowie jej administracji. González przekonywała, że inicjatywa jest odpowiedzią na wolę mieszkańców wyrażoną w referendach, choć część Portorykańczyków sprzeciwia się przyłączeniu wyspy do USA jako pełnoprawnego stanu.

– Portorykańczycy przyczynili się do rozwoju naszego narodu, bronili jego wolności i wypełniali obowiązki wynikające z amerykańskiego obywatelstwa. Teraz do Kongresu należy uszanowanie tej woli i skorzystanie z konstytucyjnych uprawnień, aby przyjąć Portoryko jako stan Unii – podkreśliła.

Czytaj więcej

Dania szuka sposobu, jak uchronić Grenlandię przed Donaldem Trumpem

Kwestia przyszłego statusu Portoryko od lat pozostaje jednym z najważniejszych tematów politycznych na wyspie. W przeszłości podejmowano próby doprowadzenia do przeprowadzenia wiążącego referendum, w którym mieszkańcy mogliby zdecydować o swojej przyszłości.

Proponowane rozwiązania obejmowały uzyskanie statusu pełnoprawnego stanu USA, niepodległość lub suwerenność połączoną z dobrowolnym stowarzyszeniem ze Stanami Zjednoczonymi. Żaden z projektów nie został jednak przyjęty przez Kongres.

Obecna inicjatywa różni się od wcześniejszych, ponieważ jej autorzy domagają się bezpośrednio przyjęcia Portoryko do USA jako 51. stanu, bez przedstawiania alternatywnych rozwiązań.

Czytaj więcej

Grenlandia chce niepodległości, ale nie za wszelką cenę

Ostateczna decyzja należy do amerykańskiego Kongresu, który na mocy konstytucji ma uprawnienia do przyjmowania nowych stanów.

Donald Trump nie przedstawił dotychczas oficjalnego stanowiska w sprawie najnowszej rezolucji. Jak przypomina dziennik „El Nuevo Día”, Trump w maju 2026 r. mówił, że przyjęcie Portoryko jako stanu byłoby „katastrofą”, ponieważ mogłoby zwiększyć reprezentację Demokratów w Kongresie.

Amerykański prezydent wielokrotnie mówił natomiast o możliwości rozszerzenia terytorium USA, między innymi o Kanadę i Grenlandię.