Reklama

Skromni, pokorni i zapomniani. Kto pomaga Powstańcom Warszawskim

Wolontariuszka przywozi kombatantce posiłek, ta otwiera drzwi, odbiera paczkę i prosi tylko o jedno: „Postój, kochana, choć przez chwilkę na schodach, daj mi na siebie popatrzeć". W czasie epidemii stawiają się w progach własnych domów w pełnym umundurowaniu. Jeden z nich w końcu wyjaśnił: „To jedyna okazja, żeby zobaczyć drugiego człowieka, mieć jakiś cel dnia, wstać z łóżka".
– Dzięki tym ludziom jesteśmy my! Oni oddali wszystko, musimy o tym pamiętać. To jest podstawa nasze

– Dzięki tym ludziom jesteśmy my! Oni oddali wszystko, musimy o tym pamiętać. To jest podstawa naszej pamięci narodowej – mówi Jagoda Sidorowicz ze Stowarzyszenia „Paczka dla Bohatera” (na zdjęciu na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie)

Foto: archiwum prywatne

Życie w Warszawie zamiera tylko raz w roku, 1 sierpnia o godzinie 17. Gdy rozbrzmiewają syreny, zatrzymują się samochody, ludzie przystają na ulicy i w sklepach cichną rozmowy. Niektórzy składają dłoń na sercu, widać wzruszenie, gdy oddają cichy hołd powstańcom. Tego dnia można do nich podejść, ubranych odświętnie i z biało-czerwonymi opaskami na ramionach, ukłonić się, ścisnąć dłonie, podziękować. Zanim na groby i pod pomnikami padną wieńce kwiatów, padają wielkie słowa: honor, ojczyzna, poświęcenie, godność.

Pozostało jeszcze 98% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama