4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 08.03.2015 18:06 Publikacja: 06.03.2015 01:00
Foto: EAST NEWS
To miał być najlepszy ofensywny duet Bundesligi tego sezonu – Ribérowski. Robert Lewandowski i Franck Ribéry. Zwiastunem narodzin nowego niszczycielskiego tandemu w Bundeslidzie były przedsezonowe sparingi. Obaj strzelali gole, asystowali sobie wzajemnie. Francuz nie mógł się nachwalić Polaka. Podobnie niemiecka prasa. „Nowy duet marzeń Bayernu pręży muskuły. To dzięki Ribéry'emu i Lewandowskiemu monachijczycy zgarnęli pierwsze trofeum sezonu" – pisał „Bild" po towarzyskim turnieju o Puchar Telekomu.
Sezon zweryfikował szumne zapowiedzi. Jeśli obaj piłkarze grali razem, to reprezentant Polski musiał się mierzyć z egoizmem 31-letniego Francuza, choć znacznie mniej wybujałym niż u Arjena Robbena, i jego pozaboiskowymi problemami. A tych mu nie brakuje.
Afera Zahii
Od kilku miesięcy Ribéry przechodzi burzliwy czas w życiu. Rozstaje się nie z klubem, ale z ojczyzną. Kilka dni temu na łamach niemieckiej prasy urodzony na północy Francji w Boulogne-sur-Mer piłkarz oświadczył, że przymierza się do przyjęcia obywatelstwa niemieckiego. – Kupiłem tu dom. Moja rodzina żyje już po niemiecku. Sądzę, że mój syn Saif pewnego dnia założy koszulkę reprezentacji Niemiec. Gramy czasami w ogrodzie, ma fantastyczną lewą nogę. Córka Hiziya często drwi z mojego niemieckiego, ale ja uczyłem się od ludzi na ulicy, a ona w szkole – wyjaśniał piłkarz na łamach „Bilda".
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Prawie 40 lat zmowy milczenia w sprawie wykorzystywania seksualnego małoletniej przez księdza. Różne sygnały świ...
„Źródło czerni” trzyma w napięciu, czasami możemy mieć wrażenie, że fabuła niepotrzebnie się przedłuża, ale na s...
„Cartaventura: Lhasa” to okazja, by poznać losy Alexandry David-Néel.
To Kelly? Czy Clooney? A może tylko naczynie, w którym mieści się idea bożyszcza tłumów?
W opowieści Courcola kryje się refleksja na temat siły rodzinnych związków i prawdziwej przyjaźni.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas