Reklama

Franck Ribéry przechodzi burzliwy czas

Pomocnik Bayernu Monachium przed rokiem zerwał z reprezentacją Francji, dziś zrywa z Francją. Chce być Niemcem.

Aktualizacja: 08.03.2015 18:06 Publikacja: 06.03.2015 01:00

Franck Ribéry przechodzi burzliwy czas

Foto: EAST NEWS

To miał być najlepszy ofensywny duet Bundesligi tego sezonu – Ribérowski. Robert Lewandowski i Franck Ribéry. Zwiastunem narodzin nowego niszczycielskiego tandemu w Bundeslidzie były przedsezonowe sparingi. Obaj strzelali gole, asystowali sobie wzajemnie. Francuz nie mógł się nachwalić Polaka. Podobnie niemiecka prasa. „Nowy duet marzeń Bayernu pręży muskuły. To dzięki Ribéry'emu i Lewandowskiemu monachijczycy zgarnęli pierwsze trofeum sezonu" – pisał „Bild" po towarzyskim turnieju o Puchar Telekomu.

Sezon zweryfikował szumne zapowiedzi. Jeśli obaj piłkarze grali razem, to reprezentant Polski musiał się mierzyć z egoizmem 31-letniego Francuza, choć znacznie mniej wybujałym niż u Arjena Robbena, i jego pozaboiskowymi problemami. A tych mu nie brakuje.

Afera Zahii


Od kilku miesięcy Ribéry przechodzi burzliwy czas w życiu. Rozstaje się nie z klubem, ale z ojczyzną. Kilka dni temu na łamach niemieckiej prasy urodzony na północy Francji w Boulogne-sur-Mer piłkarz oświadczył, że przymierza się do przyjęcia obywatelstwa niemieckiego. – Kupiłem tu dom. Moja rodzina żyje już po niemiecku. Sądzę, że mój syn Saif pewnego dnia założy koszulkę reprezentacji Niemiec. Gramy czasami w ogrodzie, ma fantastyczną lewą nogę. Córka Hiziya często drwi z mojego niemieckiego, ale ja uczyłem się od ludzi na ulicy, a ona w szkole – wyjaśniał piłkarz na łamach „Bilda".

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Ksiądz pedofil wykorzystywał Monikę jak tylko mógł. Zmowa milczenia i zaniedbania biskupów
Plus Minus
„Źródło czerni”: Polska w ciemnościach
Plus Minus
„Cartaventura: Lhasa”: Wyprawa po kartach
Plus Minus
„Jay Kelly”: Ostatnia gwiazda kina
Plus Minus
„Wysokie i niskie tony”: Bracia z różnych światów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama