Reklama

Żadne życie, żadna śmierć

To była ucieczka przed zagładą. W Aleppo każdy strzelał do każdego. Do wiosek nocami przychodziły watahy morderców. Nie wiadomo, czy to byli rządowi czy powstańcy. Znikąd pomocy. Podążaliśmy więc do doliny Bekaa.
Abdel Kasim Jasem al-Hammadi – fotografuję go z pasją, a on pozuje z cierpliwością jak Naomi Campbel

Abdel Kasim Jasem al-Hammadi – fotografuję go z pasją, a on pozuje z cierpliwością jak Naomi Campbell. Może to jedyna taka chwila w całym jego życiu. Ale – jednocześnie – ta duma, ta jego uchodźcza pycha jest z gruntu fałszywa

Abdel Kasim Jasem al-Hammadi wegetuje z całą rodziną koło wioski Faur w libańskiej dolinie Bekaa od 12 lat. Nie, nie wygląda na zabiedzonego uchodźcę. Co gorsza, nabrał w tym swoim nieszczęściu jakiejś nadzwyczajnej godności. To trochę jak syndrom sztokholmski. Uzależnił się od swojego losu, wygnania, beznadziei. Nie potrafi chyba już bez niego żyć. Gdy stoi pośrodku czystego jak laboratorium namiotu, w tej swojej zadbanej, higienicznej galabii, w chuście na głowie, z różańcem w ręku, wygląda jak szejk jakiegoś zamożnego pustynnego klanu. Można by go wziąć bez charakteryzacji do nowej wersji „Lawrence’a z Arabii”. Wysoki, postawny, szczupły, błyska w półmroku srebrnym zębem. Z twarzy promienieje duma, że nie mieszka na śmietniku, a ten obóz, namioty są jak obozowiska dawnych królów. Fotografuję go z pasją, a on pozuje z cierpliwością jak Naomi Campbell. Może to jedyna taka chwila w całym jego życiu. Ale – jednocześnie – ta duma, ta jego uchodźcza pycha jest z gruntu fałszywa.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama