To wcale nie miał być zwykły biznes. Nie chodziło tu przede wszystkim – jak wierzył w to głęboko jego założyciel – o chęć osobistego wzbogacenia, ale o coś znacznie większego. Choć zgodnie z wyznawaną przez niego teorią, osobista chęć zysku była motorem napędzającym społeczeństwa do aktywności biznesowej, która za pomocą praw rynku, popytu i podaży regulują się same. Wszystko psuje tylko państwo, jego regulacje i siła. Dlatego chciał stworzyć coś poza kontrolą państwa, aby udowodnić, że inny świat jest możliwy.