Reklama

Hotel zapewni latem wiele atrakcji. Lokal na doby – nie

Dzięki wyższym dochodom w hotelach chętnie wypoczywają rodziny. Najlepsze ceny można wynegocjować, rezerwując pokój dużo wcześniej. Na brak ofert nie mogą też narzekać biznesmeni.

Publikacja: 27.06.2019 17:59

Pokój na lato można jeszcze zarezerwować bez większego problemu. – Oczywiście wszystko zależy od tego, w jakim obiekcie chcemy mieszkać – mówi Andrzej Szymczyk, dyrektor działu hotelowego Walter Herz. – Pokoje w typowych kurortach wakacyjnych lepiej rezerwować nawet z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, bo popyt przewyższa podaż. W większych hotelach pokoje mogą być dostępne jeszcze na kilka czy kilkanaście dni przed datą przyjazdu, ale ceny mogą być wtedy bardzo wysokie.

Osobno i wspólnie

Rafał Rosiejak, dyrektor działu doradztwa rynku hotelarskiego w firmie CBRE, zauważa, że dzięki wyższym dochodom z hoteli zaczynają korzystać rodziny. – Widać to na przykładzie atrakcyjnych miejscowości wakacyjnych nad morzem, w górach i na Mazurach – podkreśla. – Rodziny potrzebują większych lub łączonych pokoi w hotelach oferujących wiele atrakcji.

Ale takie obiekty nie wszędzie są. – Na pewno brakuje nam nowoczesnych i doskonale zaaranżowanych hoteli rodzinnych – ocenia Agnieszka Łuczak z Gwiazdy Morza Resort Spa & Sport. – Od takich obiektów oczekujemy oferty dla każdego członka rodziny z osobna, ale również wspólnych aktywności, które łączą, dają okazję do pogłębiania więzi. W takich hotelach powstają duże place zabaw dla dzieci, centra spa, wellness i beauty dla kobiet i centra aktywności fizycznej dla mężczyzn.

Zdaniem Andrzeja Szymczyka w niektórych miastach brakuje też hoteli na krótkie pobyty biznesowe w ciągu tygodnia i na weekendowe wypady turystyczne.

– Na Warmii i Mazurach brakuje dobrej klasy obiektu kongresowego, z odpowiednią ilością atrakcji, które pozwoliłyby mu działać cały rok, a nie tylko przez krótki letni sezon – mówi dyrektor z Walter Herz. – Na wybrzeżu Bałtyku istnieje i powstaje wiele hoteli, choć skupiają się głównie na odcinku od Świnoujścia do Kołobrzegu i w okolicach Trójmiasta. Brakuje ciekawego obiektu na odcinku od Władysławowa do Ustki, ale jest to związane głównie z brakiem odpowiedniej infrastruktury komunikacyjnej, która zapewniłaby tam sprawny dojazd z całej Polski. Wiele inwestycji powstaje w górach, np. w Zakopanem, ale też w takich miastach jak Zieleniec, Szklarska Poręba, Karpacz. Pojawiają się również obiekty w miejscowościach sąsiadujących ze znanymi kurortami jak Bystra koło Szczyrku.

Reklama
Reklama

Według dyr. Szymczyka w Polsce brakuje też obiektów luksusowych z prawdziwego zdarzenia. W całym kraju jest ich kilkanaście. – Większość odbiega zresztą ofertą od standardów hoteli luksusowych znanych na świecie – mówi. – Cena pobytu w takim pokoju jest w zasięgu bardzo małej części polskiego społeczeństwa.

Izabela Bednarczyk, analityk rynku w firmie Emmerson Evaluation, zwraca uwagę na trend budowania hoteli w zagłębiach biurowych. – Szczególnie widać to w stolicy, gdzie wiele nowych inwestycji powstaje na Służewcu i w okolicy ronda Daszyńskiego – mówi. – Wielu pracowników z innych miast czy krajów odwiedzających Warszawę w celach służbowych ceni sobie bliskość miejsca pobytu i miejsca pracy. Powstają obiekty łączące obie funkcje. W ten trend wpisuje się m.in. inwestycja biurowa Varso, gdzie planowany jest 4-gwiazdkowy hotel NYX. Mamy też kombinację marek 3- i 4-gwiazdkowych Crowne Plaza & Holiday Express Inn w kompleksie biurowym The Warsaw Hub. Łączenie dwóch marek hotelowych w jednym obiekcie zdaje się stawać nową tendencją na polskim rynku. Taki obiekt zazwyczaj może obsłużyć większą liczbę gości o zróżnicowanych potrzebach i oczekiwaniach.

– W całej Polsce jest 2880 obiektów skategoryzowanych jako hotele – podaje Walter Herz, powołując się na dane Ministerstwa Sportu i Turystyki.

74 z nich to hotele 5-gwiazdkowe, 439 – 4-gwiazdkowe, 1493 – 3-gwiazdkowe, 687 – 2-gwiazdkowe. 185 to obiekty 1-gwiazdkowe. Najwięcej obiektów jest w woj. małopolskim – 473. W dolnośląskim – 384, a w mazowieckim – 375.

Z szacunków Emmerson Evaluation wynika, że do 2020 r. liczba pokoi hotelowych najbardziej zwiększy się w Trójmieście. Wzrośnie o ponad 40 proc. w porównaniu z końcem 2018 r.

– Znaczna część inwestycji powstaje na Wyspie Spichrzów – wskazuje Izabela Bednarczyk. Dzięki rewitalizacji to jeden z najintensywniej rozwijających się obszarów Gdańska. – Powstają tam nie tylko klasyczne obiekty hotelowe, ale także condohotele i obiekty z apartamentami wakacyjnymi – dodaje.

Reklama
Reklama

Do końca 2020 r. o prawie 40 proc. zwiększy się też liczba pokoi hotelowych w Łodzi i w popularnych miejscowościach pasa nadmorskiego – w Kołobrzegu, Świnoujściu i na Półwyspie Helskim.

– Większość inwestycji w pasie nadmorskim to obiekty w formule condo. W Łodzi to częściej hotele indywidualne, niezrzeszone w międzynarodowej sieci hotelowej lub działające w ramach lokalnych, mniejszych sieci, jak np. sieć Boutique Hotel's posiadająca hotele głównie w Łodzi i na Śląsku – mówi Bednarczyk.

Atrakcyjny rynek

Rafał Rosiejak podkreśla, że dzięki dobrym wynikom sieci hotelowych w Polsce naszemu krajowi przyglądają się nowi ważni gracze międzynarodowi. – W Polsce nie ma jeszcze wielu znanych światowych marek. Sieci badają bardzo uważnie nasz rynek, jednak nie ujawniają planów z powodów strategicznych – wyjaśnia.

– Istniejący operatorzy rozszerzają portfolio w Polsce o nowe obiekty. Na uwagę zasługuje nowy Radisson Hotel & Suites Gdańsk, który godzi trzy podstawowe grupy podróżujących – turystów (w tym rodziny z dziećmi), biznes oraz gości konferencyjno-kongresowych. Grupa Radisson już kilka lat temu dostrzegła potencjał Polski. Ich marki: Radisson Blu, Radisson Red, Radisson Collection, Radisson czy Park Inn podróżujący spotka niedługo w prawie każdym mieście biznesowo-turystycznym Polski.

Izabela Bednarczyk dodaje, że poprawiające się z roku na rok statystyki dotyczące liczby turystów polskich i zagranicznych oraz obłożenia pokoi hotelowych potwierdzały, że Polska była dobrym wyborem dla inwestorów. – Nie bez powodu w naszym kraju pojawiło się lub wznowiło swoją działalność wiele znanych na całym świecie brandów – zauważa.

Hotelom wyrosła jednak silna konkurencja. To mieszkania wynajmowane na doby.

Reklama
Reklama

– Dziś to potencjalnie największy kłopot dla hoteli – ocenia Andrzej Szymczyk. – Ich lokalizacja jest najczęściej bardzo dobra, cena niższa niż w hotelach, a przestrzeń – często większa niż w pokoju hotelowym. Ze względów ekonomicznych mieszkanie jest często dużo korzystniejszym wyborem dla rodziny, która potrzebuje osobnych pokoi i możliwości przygotowania posiłków o dowolnej porze. Z drugiej strony jest wiele osób, które wyznają zasadę, że na urlopie się wypoczywa, a nie sprząta czy gotuje, i dlatego wybierają hotele.

A Rafał Rosiejak dopowiada, że mieszkania na doby są dobrym uzupełnieniem oferty hotelowej. – To propozycja dla osób czy rodzin z mniejszym budżetem. Nie oferują jednak usług dodatkowych, jak gastronomia czy pralnia. W miastach, gdzie jest niedobór hoteli albo organizuje się imprezy targowe i kulturalne, mieszkania są istotną częścią bazy noclegowej – zauważa.

O dynamicznym rozwoju najmu krótkoterminowego i rynku hotelowego mówi Janusz Tomczak, członek zarządu Dom & House Nieruchomości. – Rynki te stanowią dla siebie konkurencję, ale jednocześnie się uzupełniają – mówi. – Dla rodzin czy zaprzyjaźnionych par często lepsze okazują się większe apartamenty z aneksami kuchennymi. Pary i single wolą hotele, które zapewniają pełną obsługę z wyżywieniem. Ośrodki turystyczne i biznesowe powinny mieć bazę opartą na hotelach i apartamentach, bo to generuje większy ruch.

Nieruchomości
Alior Bank sprzedaje biurowiec przy Rondzie Daszyńskiego
Nieruchomości
Grupa Ghelamco kupiła sobie czas
Nieruchomości
Ghelamco szykuje się do zrolowania obligacyjnego długu
Nieruchomości
Deweloperzy wprowadzają do oferty drogie mieszkania
Nieruchomości
Biurowa wieża Studio A z pozwoleniem na użytkowanie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama