Ile za mieszkanie za granicą

Nowy rok może przynieść wzrost cen nieruchomości m.in. w Nowym Jorku i Sydney. Spadki mają dotknąć rynki w Paryżu i Hongkongu.

Aktualizacja: 18.12.2014 12:30 Publikacja: 18.12.2014 11:43

Sydney

Sydney

Foto: Bloomberg

- Najnowsza prognoza firmy Knight Frank sugeruje, że luksusowe nieruchomości zdrożeją w przyszłym roku w dwóch z ośmiu największych miast na świecie - podaje Bartosz Turek z Lion's Banku. - Bardziej kompleksowy raport opublikowany wcześniej sugerował wzrosty cen w 2015 roku w 22 z 27 analizowanych miast - przypomina.

Najnowsze dane mówią, że spore wzrosty cen wciąż są możliwe w Nowym Jorku i Sydney. - W pierwszym z tych miast dynamika wzrostu cen w 2015 r. ma być na poziomie 5 – 10 proc. Powody to dobre wyniki gospodarki, odbicie na całym rynku nieruchomości i rosnący popyt ze strony inwestorów zagranicznych. Nie bez znaczenia jest też ułatwienie procesu ubiegania się o wizy - tłumaczy Bartosz Turek. - W Sydney wzrost cen w 2015 r. nie powinien przekroczyć 5 proc. - dodaje.

Wyjaśnia, że sprzyjają temu dobre perspektywy gospodarcze, polityczna stabilność i słaby australijski dolar. - To w połączeniu z możliwością otrzymania wizy (od drugiej połowy 2015 r.) przy zakupie nieruchomości luksusowej, sprzyja zainteresowaniu apartamentami w Sydney. Popyt wspiera też tani kredyt hipoteczny - tłumaczy Bartosz Turek.

Jego zdaniem po długim okresie dynamicznych wzrostów cen, rok 2015 powinien za to przynieść stabilizację cen w Londynie. Tak też prognozują analitycy Knight Frank. - W ich ocenie spory wpływ na taką zmianę ma mieć podatek od rezydencji, który ma zostać wprowadzony w przyszłym roku. Jest to więc bardziej pesymistyczna prognoza niż ta forsowana przez firmę Black Brick (lodyński pośrednik), która prognozuje na 2015 r. kilkuprocentowy wzrost cen apartamentów w Londynie - przypomina Bartosz Turek.

Dodaje, że autorzy raportu prognozują spadki cen (do 5 proc.) w Paryżu, Hongkongu, Singapurze i Genewie.

- W przypadku azjatyckich miast głównym powodem przecen są mechanizmy wprowadzone po to, aby schłodzić pęczniejące bańki spekulacyjne na tychże rynkach (dodatkowe opodatkowanie transakcji, utrudnienia w ubieganiu się o kredyt). Największe spadki (do 10 proc.) spodziewane są natomiast w Dubaju. Głównymi winowajcami są wyższy podatek transakcyjny oraz podniesienie wymaganego wkładu własnego - tłumaczą analitycy Lion's Banku.

Do kupienia w na nabrzeżu Sydney jest nowoczesny apartament o powierzchni ponad 460 mkw. - Mieszkanie składa się m.in. z salonu, jadalni, pokoju dziennego i pięciu sypialni. Właściciele mają też do dyspozycji basen i siłownię - opisuje Bartosz Turek.

Cena nieruchomości to 10,3 mln dol. - Panoramiczne okna gwarantują doskonałe doświetlenie wnętrz oraz pozwalają mieszkańcom podziwiać architekturę miasta niemal jak z pokładu łodzi - mówi analityk Lion's Banku.

- Najnowsza prognoza firmy Knight Frank sugeruje, że luksusowe nieruchomości zdrożeją w przyszłym roku w dwóch z ośmiu największych miast na świecie - podaje Bartosz Turek z Lion's Banku. - Bardziej kompleksowy raport opublikowany wcześniej sugerował wzrosty cen w 2015 roku w 22 z 27 analizowanych miast - przypomina.

Najnowsze dane mówią, że spore wzrosty cen wciąż są możliwe w Nowym Jorku i Sydney. - W pierwszym z tych miast dynamika wzrostu cen w 2015 r. ma być na poziomie 5 – 10 proc. Powody to dobre wyniki gospodarki, odbicie na całym rynku nieruchomości i rosnący popyt ze strony inwestorów zagranicznych. Nie bez znaczenia jest też ułatwienie procesu ubiegania się o wizy - tłumaczy Bartosz Turek. - W Sydney wzrost cen w 2015 r. nie powinien przekroczyć 5 proc. - dodaje.

Nieruchomości
Rząd przyjął program tanich kredytów. Klienci już rezerwują odpowiednie mieszkania
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Nieruchomości
Wielki recykling budynków nabiera tempa. Troska o środowisko czy o portfel?
Nieruchomości
Opada gorączka, ale nie chęci
Nieruchomości
Klienci czekają w blokach startowych
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Nieruchomości
Kredyty mieszkaniowe: światełko w tunelu