Rz: Czytelnik pisze: „Dwóch sąsiadów z mojego bloku nie płaci czynszu za mieszkanie. Tzn. regulują opłaty za prąd i wodę, bo boją się, że im odetną dostęp. Ale ani opłat eksploatacyjnych, ani na fundusz remontowy nie regulują. W jednym przypadku chodzi o rodzinę, która tłumaczy, że nie starcza jej na życie, a w drugim o starszą osobę z rentą. A ja nie chcę płacić za innych. Co powinien zrobić zarząd wspólnoty? Są to zadłużenia kilku- i kilkunastomiesięczne" – pyta czytelnik.
Paweł Puch: Właściciel mieszkania ma obowiązek wnosić uchwalone przez wspólnotę mieszkaniową opłaty na koszty zarządu nieruchomością. Gorsza – stała lub chwilowa – sytuacja właściciela nie jest żadnym usprawiedliwieniem tego, że nie płaci.
Właściciel powinien sam radzić sobie z problemami finansowymi. Jeżeli mają one charakter trwały, to powinien je rozwiązać np. zamieniając mieszkanie na mniejsze, co umożliwi mu spłatę zaległości z dopłaty, a w przyszłości ponoszenie mniejszych opłat za mniejszy lokal. Właściciel może też wynająć jeden z pokoi i w ten sposób pozyskać pieniądze na bieżące opłaty.
A jeśli nie chce tego zrobić?
Jeżeli właściciel lokalu nie płaci obciążających go zaliczek na koszty zarządu, to staje się dłużnikiem wspólnoty. Jej zarząd ma nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek egzekwować te zaległości.