Murapol zakupił akcje spółki będącej właścicielem Skarbiec TFI, jednego z większych TFI na polskim rynku.
- Skarbiec Holding jest atrakcyjną spółką i mogliśmy nabyć te akcje po atrakcyjnej cenie. Jest to element rozwijania naszej działalności inwestycyjnej w ramach grupy kapitałowej Murapolu – tłumaczył Sapota.
- Większość kojarzy nas z deweloperki mieszkaniowej, natomiast my od 2009 r. inwestowaliśmy w przedsięwzięcia różnego rodzaju joint venture. W 2012 r. powołaliśmy do życia pierwszy fundusz inwestycyjny. W 2014 r. trafiła na rynek pierwsza oferta certyfikatów do inwestorów zewnętrznych. Od tamtego czasu uczestniczymy w 5 tego typu funduszach inwestycyjnych zamkniętych, które operują na rynku nieruchomościowym – dodał.
Zaznaczył, że widząc jakie możliwości oferuje rynek finansowy Murapol przymierzał się do utworzenia własnego towarzystwa funduszy inwestycyjnych oraz badał możliwości przejęcia mniejszych towarzystw. - Nie zakładaliśmy możliwości nabycia udziałów tak dużego podmiotu jak Skarbiec, ale taka możliwość pojawiła się teraz – mówił.
Podkreślił, że jest to rozwój osobnego segmentu w ramach grupy Murapol.
- Nabyliśmy znaczący pakiet akcji, ale nie jest to pakiet kontrolny. Będziemy musieli współpracować z pozostałymi akcjonariuszami, co do tego jak ma dalej rozwijać się Skarbiec. Zależy nam na tym, żeby mocno rozwijała się sfera produktów w postaci funduszy otwartych i specjalistycznych funduszy otwartych opartych o instrumenty dłużne i akcyjne - wyjaśnił Sapota.
Przypomniał, że Skarbiec był zawsze innowatorem na rynku i nie bał się wprowadzać nowych produktów.
- Mamy na razie 32,9 proc. udziału w Skarbcu. Nie ma planów, żeby to było więcej – zdradził.
Gość tłumaczył, że w sposobie podejścia do biznesu deweloperskiego Murapolowi bliżej do Gryffin niż do Dom Development. - Murapol dzisiaj jest spółką zarządzającą szeregiem biznesów – mówił.
- Deweloperka jest ważnym elementem biznesu grupy kapitałowej Murapol, natomiast nie jest to jedyny obszar w którym jesteśmy aktywni – dodał.
Sapota ocenił, że rynek deweloperski jest mocno rozdrobniony.
-Konsolidacja tego rynku jest nieunikniona. To jest kwestia czasu – stwierdził.
- Do tej pory przejęcia w tej branży nie były zbyt popularne. Tych transakcji będzie coraz więcej – prognozował.
Zaznaczył, że Murapol przygląda się różnym możliwościom, nie tylko w deweloperce. - Na razie żadnych konkretnych działań w tym kierunku nie prowadzimy – mówił.
Przyznał, że słychać z rynku opinie, że z gruntami jest problem.
- Portfel naszych potencjalnych gruntów do zabudowy mamy na umowach przedwstępnych, w trakcje postępowań pozwoleń na budowę to jest 30 tys. mieszkań. W perspektywie 6 lat jesteśmy zabezpieczeni – ocenił Sapota.
- Grunty cały czas analizujemy i rozbudowujemy bazę nieruchomości potencjalnie do nabycia – dodał.
Zaznaczył, że najlepsze grunty i najlepsze lokalizacje na rynku są znacznie droższe niż 2 lata temu. - Jest więcej chętnych do nabywania tych gruntów. Rynek jest po tym względem mocno rozgrzany – stwierdził.
Ocenił, że miast w których warto realizować projekty jest przynajmniej dwadzieścia kilka - trzydzieści w Polsce.
- Nasili się trend, żeby dywersyfikować się geograficznie. Na różne sposoby deweloperzy będą szukali możliwości zdywersyfikowania się, bo pojedyncze rynki mają swoje ograniczenia – prognozował Sapota.
REITy
Gość ocenił, że z samych mieszkań rocznie może być dopływ kilku miliardów złotych w aktywach do REITów. - Może ich powstać kilkanaście bardzo dużych, albo nawet kilkaset małych – mówił.
Przypomniał, że ministerstwo podtrzymuje datę wejścia ustawy o REITach na 1 stycznia 2018 r.
- Jeśli tak by było to w pierwszym kwartale przyszłego roku pojawią się pierwsze REITy na rynku. Chcielibyśmy być wśród nich - stwierdził Sapota.
Zaznaczył, że liczby z rynku nieruchomości są na historycznych poziomach.
- Wszędzie padają rekordy. Ten stan utrzymuje się 4. rok z rzędu, a dynamiki są dość spore. O przegrzaniu koniunkturalnym nie możemy mówić. Jest to równocześnie bardzo zrównoważony rynek – ocenił.
- Jest coraz więcej Ukraińców, ale też coraz aktywniejsi są inwestorzy krajowi, którzy gotówkę z banków przenoszą na rynek nieruchomości – dodał.
Sapota podkreślił, że REITy dla deweloperów w Europie Zachodniej to jest największy klient. - U nas tego klienta do tej pory w ogóle na rynku nie było – zaznaczył.