Na terenach, na których mieli ok. 200 tys. lat temu pojawić się ludzie, obecnie dominują solniska, jednak w momencie, gdy pojawił się tam człowiek w centrum tego obszaru miało znajdować się wielkie jezioro.
Według badaczki nasi przodkowie zaczęli migrować z tego terenu ok. 130 tys. lat temu.
- Było jasne, że moment, w którym współcześni ludzie pojawili się w Afryce nastąpił ok. 200 tys. lat temu - podkreśliła Hayes. - To co było przedmiotem debaty to dokładne miejsce pojawienia się naszych przodków i opuszczenie go przez nich - dodała.
Obszar, o którym mówi Hayes, na którym - jej zdaniem - mieli pojawić się ludzie, znajduje się na terenie dzisiejszej północnej Botswany.
Nasi przodkowie mieli osiedlić się w pobliżu wyschniętego dziś jeziora Makgadikgadi, które miało zajmować przestrzeń 80 tys. km kwadratowych.
- To bardzo duży obszar, który był wówczas bardzo wilgotny, z bardzo bujną roślinnością - twierdzi prof. Hayes.
Ludzie mieli - według genetyk - opuścić ten obszar ok. 130 tys. lat temu w trzech falach migracji poprzez "otwarcie się korytarzy zielonych, żyznych terenów".
Pierwsi imigranci wyruszyli na północny-wschód, druga fala - na południowy zachód, a trzecia nie oddaliła się zbytnio od swoich pierwotnych siedzib.
Ten scenariusz oparty jest na badaniu setek próbek mitochondrialnego DNA pobranego od obecnych mieszkańców Afryki - informuje BBC.
Połączenie osiągnięć genetyki i geologii pozwoliło badaczom stworzyć obraz rozmieszczenia populacji w Afryce ok. 200 tys. lat temu.
Wyniki badań opublikowano w magazynie "Nature".