Reklama
Rozwiń
Reklama

Spekulacje czy nowe dowody

Jak wynika z informacji „Rz”, do śledztwa w sprawie tragedii w domu Barbary Blidy wraca wątek nieszczęśliwego wypadku.

Aktualizacja: 12.06.2008 17:10 Publikacja: 12.06.2008 06:19

Spekulacje czy nowe dowody

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

Prokuratorzy badają, czy śmierć byłej posłanki SLD na pewno była samobójstwem, a nie wynikiem postrzału, do którego mogło dojść np. podczas szamotaniny. Jak dowiaduje się „Rz”, łódzka prokuratura prowadząca postępowanie w sprawie śmierci Barbary Blidy przesłuchała już świadka, którego zeznania na to właśnie mogą wskazywać.

Z naszych informacji wynika, że świadek nie jest związany ze sprawą byłej posłanki. Prokuratorzy trafili na jego ślad dzięki listom, które do nich słał z aresztu. Przebywa w nim w związku ze sprawami gospodarczymi, w które jest zamieszany.

Dopóki akta sprawy nie będą jawne, będą się pojawiać jakieś legendy. Beata Kempa (PiS) z komisji śledczej

Kilka miesięcy po tragedii w domu Barbary Blidy świadek miał być przewożony przez agentów ABW z Bydgoszczy na przesłuchanie do Katowic. W samochodzie miał podsłuchać rozmowę konwojujących go funkcjonariuszy. Mieli oni podobno dyskutować na temat przebiegu wypadków u Blidy. Zrobili to przy nim, bo byli przekonani, że śpi. Według jego zeznań z rozmowy miało wynikać, że samobójstwo to jedynie oficjalna wersja zdarzeń.

– Mogę tylko powiedzieć, że w śledztwie, które prowadzimy w sprawie okoliczności śmierci Barbary Blidy, brane są pod uwagę wszelkie wersje zdarzenia. Na tym etapie postępowania nie mogę powiedzieć jakie – tak odpowiada rzecznik łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania na pytanie „Rz”, czy wątek tragicznego wypadku rzeczywiście wraca do śledztwa. Nie chce też potwierdzić informacji, że prokuratorzy przesłuchali aresztanta. – Dla dobra postępowania nie mogę się na ten temat wypowiadać – wyjaśnia.Fakt, że wątek tragicznego wypadku cały czas brany jest pod uwagę, potwierdza jednak Stanisława Mizdra, pełnomocnik rodziny Blidów. – Wskazuje na to wiele poszlak – mówi.

Reklama
Reklama

Co na to posłowie z komisji śledczej, która bada okoliczności śmierci Blidy? Przebiegiem wydarzeń w jej domu prawdopodobnie zajmą się już po wakacjach. W przyszłym tygodniu mają ustalać listę funkcjonariuszy ABW do przesłuchania. Na temat zawartości akt postępowania łódzkiego nie chcą się wypowiadać. Fakt istnienia zeznań aresztanta potwierdza jedynie Danuta Pietraszewska z PO. O żadnych szczegółach mówić jednak nie chce. – Obowiązuje mnie w tym zakresie tajemnica państwowa – ucina. Podobnie jak Tadeusz Sławecki z PSL oraz Marek Wójcik z PO.

Na temat zeznań wskazujących, że 25 kwietnia zeszłego roku w łazience Blidy mogło dojść do nieszczęśliwego wypadku, wypowiadać nie chce się też Beata Kempa z PiS. – Akta są tajne i nie mogę mówić, co się w nich znajduje – podkreśla. Od razu jednak dodaje, że na temat okoliczności śmierci Blidy ciągle pojawiać się będą jakieś legendy, dopóki wszystkie akta tej sprawy nie będą jawne. – Dlatego stanowczo domagamy się ich ujawnienia. To dopiero utnie wszelkie spekulacje – mówi Kempa.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora k.manys@rp.pl

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Kraj
Pomnik marszałka Focha stanie w Warszawie
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama