Wczoraj, dzięki działaniom amerykańskiej Polonii i konsula Macieja Golubiewskiego udało się wypracować porozumienie w sprawie pomnika Ofiar Katyńskich.

Pomnik pozostanie na nabrzeżu Hudson River, zostanie jedynie przesunięty o 60 metrów.

"Dziękuję za produktywną rozmowę na wielu płaszczyznach. Poza dyskusją na temat pomnika, ci dżentelmeni zaproponowali mi podróż, bym zwiedził Muzeum Auschwitz" - napisał Fullop i zapowiedział, że z zaproszenia skorzysta.

Plany przeniesienia pomnika w mniej eksponowane mijsce oburzyły Polonię i Polaków w kraju.

Przeciwko planom burmistrza wypowiedzieli się dyplomaci i środowiska żydowskie.

Doszło również do zgrzytu dyplomatycznego - burmistrz Fullop nazwał marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego antysemita i nacjonalistą, na co marszałek zareagował żądaniem przeprosin.