BBC przypomina, że kiedy w 2022 r. Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę, wiele państw deklarowało gotowość przyjmowania uciekających Rosjan. Ponad cztery lata później nastawienie do nich się zmieniło. Coraz więcej przeciwników wojny jest przymusowo odsyłanych z Zachodu do Rosji.

Brytyjski nadawca opisuje historię Katii, deportowanej z USA po dwóch latach pobytu. Amerykańskie władze odrzuciły jej wniosek o azyl, mimo że – jak twierdzi – przedstawiła dowody udziału w protestach i przynależności do opozycji.

Czytaj więcej

Zwerbowało ją FSB. Rita Flores mówi „Rz”, ile miała dostać za pomoc w zabójstwie przeciwnika Putina

Katia opowiada, że po przylocie do Moskwy funkcjonariusze Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) wręczyli wszystkim deportowanym mężczyznom dokumenty nakazujące zgłoszenie się do wojskowych komisji uzupełnień. Stamtąd mogą zostać skierowani na wojnę w Ukrainie. Jej relację potwierdzili inny pasażer samolotu oraz jeden z działaczy.

Funkcjonariusze przez kilka godzin przesłuchiwali deportowanych. Ostatecznie Katię zwolniono i pozwolono jej zamieszkać u krewnych. Kobieta twierdzi jednak, że policjanci nadal do niej dzwonią i odwiedzają ją w domu.

USA deportują przeciwników Putina

Liczba osób deportowanych z USA do Rosji wzrosła z 222 w 2023 r. do ponad 1200 w 2025 r. Nastąpiło to w okresie zaostrzenia polityki migracyjnej podczas drugiej kadencji Donalda Trumpa. Według działaczy praw człowieka wśród deportowanych znaleźli się dysydenci i dezerterzy z rosyjskiej armii. Niektórzy po powrocie trafili do więzienia lub zostali wysłani na front – informuje BBC.

Czytaj więcej

USA chcą negocjować z Rosją uwolnienie więźniów. W zamian możliwe złagodzenie sankcji

Jednym z nich jest Leonid Mielechin, działacz antywojenny, który wystąpił o azyl w USA po zatrzymaniu podczas protestów w Rosji. W internecie publikował zdjęcia Putina z podpisem: „Putin: morderca, faszysta, uzurpator”. Po deportacji w 2025 r. został oskarżony o „usprawiedliwianie terroryzmu” i skazany na sześć lat więzienia.

Niemcy i UE ograniczają azyl

Deportacje odbywają się również z Europy. Działający na emigracji rosyjski Komitet Antywojenny zmienił nawet zalecenia dla dysydentów uciekających przed represjami: Unia Europejska nie jest już bezpiecznym miejscem i lepiej szukać schronienia gdzie indziej.

Według danych niemieckiego rządu w 2023 r. z Niemiec deportowano siedmiu obywateli Rosji, a w 2025 r. już ponad 110. W latach 2022–2025 o azyl wystąpiło tam ponad 21 tys. Rosjan. Jednocześnie odsetek pozytywnych decyzji spadł z 29 proc. w 2023 r. do zaledwie 6,8 proc. w pierwszych jedenastu miesiącach 2025 r.

Czytaj więcej

Putin jako „dziadek w bunkrze”. Atak na Ukrainę zainfekował język rosyjski

W 2025 r. Berlin zawiesił program wiz humanitarnych dla Rosjan. W całej UE odsetek rosyjskich wnioskodawców, którym przyznano jakąkolwiek formę ochrony azylowej, zmniejszył się z 23 proc. w 2024 r. do około 17 proc. w pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 r.

Rządy państw europejskich i USA zaostrzają przepisy migracyjne pod wpływem presji politycznej związanej z napływem migrantów, rosnącą liczbą wniosków azylowych i obawami o bezpieczeństwo. Po odmowie przyznania azylu Rosjanie często mogą samodzielnie opuścić kraj, w którym ubiegali się o ochronę. Coraz więcej osób jest jednak przymusowo odsyłanych do ojczyzny, zazwyczaj pod eskortą i przez państwa trzecie.

Dezerterzy odsyłani do Rosji

Kilku rosyjskich działaczy powiedziało BBC, że urzędnicy imigracyjni zapewniali ich, iż w Rosji „nic im nie grozi”. Zdaniem aktywistów zachodni urzędnicy często nie rozumieją zagrożeń, z jakimi mierzą się przeciwnicy Kremla. – Próbowałem im wyjaśnić, że jeśli mnie odeślą, trafię do więzienia albo zostanę wysłany na wojnę, gdzie zginę. Po prostu mi nie uwierzyli – opowiada Artiom, były żołnierz, który zdezerterował z rosyjskiej armii w 2022 r., gdy przełożeni zagrozili wysłaniem go do Ukrainy.

Czytaj więcej

Rosyjska fala sabotażu w Europie. Polska najbardziej narażona

Mimo przedstawienia amerykańskim władzom dowodów na wszczęcie przeciwko niemu postępowania karnego za dezercję Artiom został deportowany do Moskwy przez Egipt. Po powrocie do Rosji osadzono go w wojskowym ośrodku zatrzymań, skąd zdołał uciec. Obecnie ukrywa się za granicą.

Zaostrzenie polityki azylowej następuje w czasie, gdy represje w Rosji osiągnęły „bezprecedensowy poziom” – ocenia Memoriał, rosyjska organizacja praw człowieka uhonorowana Pokojową Nagrodą Nobla. Według jej danych liczba więźniów politycznych wzrosła w 2025 r. z 803 do 1265.

Finlandia odmawia azylu rosyjskim dysydentom

BBC opisuje również historię Michaiła i jego żony Daszy, którzy obawiają się deportacji z Finlandii. Ich imiona zmieniono dla ochrony tożsamości.

Rosyjskie władze zablokowały konta Michaiła w mediach społecznościowych z powodu antywojennych wpisów. Policjanci odwiedzili też jego matkę, oskarżając go o rozpowszechnianie „fałszywych informacji”. Dasza jest Świadkiem Jehowy, a organizacja ta została w Rosji zdelegalizowana jako „ekstremistyczna”.

Małżeństwo przedstawiło fińskim władzom dowody grożących mu represji. Mimo to Fiński Urząd Imigracyjny pięciokrotnie odrzucił ich wniosek o azyl, uznając, że nie ma uzasadnionych podstaw, by sądzić, iż po powrocie do Rosji para będzie narażona na poważne naruszenia praw człowieka.

Tymczasem coraz więcej Rosjan może rozważać ucieczkę z kraju. Pojawiają się pogłoski, że Putin przygotowuje nową falę mobilizacji, choć Kreml temu zaprzecza. Poprzednia, ogłoszona w 2022 r., skłoniła setki tysięcy Rosjan do wyjazdu, głównie do byłych republik radzieckich, takich jak Armenia czy Gruzja.