Według gościa programu wielka fala populizmu gospodarczego na świecie to reakcja na zbyt szerokie ingerowanie w życie szarego obywatela. - Unia chciałaby nam wszystko uregulować i za nas decydować, a obywatel chciałby sam podejmować decyzje – mówił Mulewicz.

Przyznał, że kryzys Zachodu bierze się z przeregulowania, które irytuje obywateli. - Ludzie chcą być podmiotami, a nie przedmiotami – stwierdził Mulewicz.

Odnosząc się do zwycięstwa Trumpa stwierdził, że nie jest to koniec dla umowy TTiP. - Zbyt dużo pracy włożono w to, żeby ją jednym ruchem skreślić. Mogą być renegocjacje, też żmudne – przyznał.

Jako największych przegranych wyborów w USA gość programu uznał kraje, które do tej pory czerpały ogromne korzyści z eksportu, jak Chiny.

Mulewicz uważa, że zwycięsto Trumpa, jako biznesmena, nie będzie wcale złe dla Ameryki. Dodaje, że prezydent Stanów Zjednoczonych jest do pewnego stopnia ubezwłasnowolniony, ponieważ ma całą armię doradców i politycznych zwolenników.

Gość programu nie widzi większego zagrożenia w izolacjonizmie amerykańskim dla Polski i Europy. - Nie myślę, żeby Stany były skłonne wycofać się z kontaktów gospodarczych z Unią Europejską. Być może będzie to nie tyle redukcja, co dążenie do zbilansowania i osiągnięcia porównywalnych korzyści. Tu będą twarde negocjacje, a nie zrywanie porozumień – tłumaczył.

Mulewicz obawia się jednak tego, co się dzieje w gospodarce światowej. - Oprócz tendencji protekcjonistycznych jest również chęć uszczęśliwiania własnych obywateli poprzez drukowanie pieniędzy. Rządy żeby zdobywać głosy opłacają to w ten sposób, że nasycają rynek i zalewają go tanim pieniądzem, poniekąd rujnując gospodarkę – mówił.

Ponadto obawia się o przyszłość Unii Europejskiej. - Obserwuję to od wewnątrz i jestem przerażony na siłę lansowanym modelem europejskim, który w skrócie można ująć: „pensje niemieckie, dzień pracy francuski, socjal szwedzki”. Europy na to nie stać. Europa nie dość, że sama nie jest w stanie zrealizować tego modelu, to jeszcze chce narzucać go innym – podsumował Mulewicz.