Jak informuje ukraińska Europejska Prawda, Valdis Dombrowskis wiceprzewodniczący KE przesłał list do instytucji finansowych Wspólnoty. Niepokój byłego premiera Łotwy budzi szczególne niestabilność wirtualnego pieniądza. Od początku 2018 r. podrożał on 20 razy z 1000 dol. do 20 tys. dol. Do tego dwie amerykańskie giełdy zaczęły handel fiuczersami za bitcoiny.

„Wydarzenia, które dotyczą kryptowalut w ostatnim tygodniu wymagają naszej podwyższonej uwagi” - pisał wiceprzewodniczący.

Dlatego KE chce, by instytucje finansowe „w trybie nadzwyczajnym… na tle ostatnich rynkowych zmian”, stworzyły nowe plany działań.

„Istnieją określone ryzyka dla inwestorów i klientów związane z niestabilnością cen - w tym ryzyko całkowitej straty swojej inwestycji, nieudanych operacji, manipulowania rynkiem i problemy odpowiedzialności” - argumentował Dombrowskis.

Jego list pojawił się w dniu, kiedy wartość bitcona spadła o 15 proc. ponieważ inwestorzy przestraszyli się tego, gdy giełdy w Korei Płd. zaatakowali hakerzy.

W ubiegłym tygodniu członowe Wspólnoty zaostrzył prawo w celu zapobiegania prana brudnych pieniędzy oraz finansowana terroryzmu przez giełdy z pomocą krypto walut. Minister finansów Francji zaapelował, by uregulowane kryptowalut omówić podczas szczytu G20 w tym roku.

Na razie w Europe nie ma jednej strategii w sprawie wirtualnej waluty. Na przykład w Hiszpanii będzie można nabyć wirtualne waluty w 7 tysiącach bankomatów.