Z wypowiedzi wiceministra wynika, że chodziło o nieporozumienia z premierem Donaldem Tuskiem. Ewentualne ujawnienie szczegółów Gomułka pozostawia jednak Kancelarii Premiera.

- Powody swojej rezygnacji przedstawiłem w liście do premiera. I sugeruję, żeby spytać o nie premiera lub ministra finansów. Powiem tylko tyle, że są to powody merytoryczne. Nie złożyłem dymisji ze względów osobistych - skomentował swoją dymisję Gomułka.

Profesor London School of Economics funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów pełnił od 3 stycznia.

- Chcę wyrazić swój żal z tego powodu. Stanisław Gomułka jest od lat moim przyjacielem. Wysoko cenię jego kompetencję i poglądy ekonomiczne. Tą drogą pragnę mu bardzo serdecznie podziękować za naszą paromiesięczną współpracę w resorcie finansów - powiedział Jan Rostowski, minister finansów.

Resort nie podał informacji o ewentualnym następcy. Prawdopodobnie może być nim wiceminister finansów Dariusz Daniluk.

Maciej Grabowski, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową:

Powodem rezygnacji Gomułki mógł być zbyt mały zakres jego kompetencji, wynikający z podziału zadań w Ministerstwie Finansów. Z punktu widzenia czysto administracyjnego, nie miał tyle kompetencji, ile wymaga rola reformatora systemu finansów publicznych.

Andrzej Sadowski, Centrum im. Adama Smitha:

Rządowi nie udało się stworzyć sprawnego zespołu, działającego na rzecz tego samego celu, jakim jest reforma finansów publicznych.

Robert Kęsicki, Kredyt Bank: Złoty niezbyt pozytywnie zareagował na dymisję Stanisława Gomułki. Reakcja złotego co prawda nie była gwałtowana, ale dymisja ze względów merytorycznych, o czym wspomniał wiceminister, może wskazywać na pewne tarcia w ministerstwie, a to nie wróży dobrze handlowi.