Jednak zdaniem eksperta sytuacja na rynku consumer finance (usług bankowych dla klientów indywidualnych) stabilizuje się. Tak wynika z badania, jakie co kwartał przeprowadza Konfederacja Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce.

Ponad 44 proc. gospodarstw domowych nie ma żadnych długów. Prawie tyle samo, bo 40 proc. ma pożyczkę w banku. Ale to nie wszystkie nasze długi, bo dodatkowo 10 proc. korzysta z pożyczek udzielanych przez zakłady pracy. Dla prawie 9 proc. "bankiem" są znajomi lub rodzina. Co dwudziesta osoba przyznała, że nie płaci w terminie rachunków za gaz lub mieszkanie.

Wśród osób, które mają kredyty co trzecia nie ma kłopotów z ich płaceniem, inni przyznają, że miewają (26 proc) lub mają poważne (ponad 11 proc).

W ciągu kwartału spadło nasze zadłużenie wynikające z posiadania kart kredytowych, ale powoli rosną kredyty mieszkaniowe.

- Dynamika tych kredytów udzielanych w złotych wzrosła z poziomu 10 proc na początku roku do 20 w ostatnich miesiącach - tłumaczył Sławomir Dudek z IRG SGH. Jego zdaniem jest to poziom, jaki może się długo utrzymywać, ponieważ spora część Polaków wciąż nie ma mieszkań.

Z badania wynika, że poprawiła się sytuacja finansowa gospodarstw domowych, ale niepokoi to, że rodziny zmniejszyły swoje oczekiwania co do zakupu dóbr trwałego użytkowania. - Spodziewamy się, że rzadziej gospodarstwa domowe będą decydowały się na kupno samochodów, czy remontów mieszkań - dodał Sławomir Dudek.

Ekonomiści przypomnieli, że według NBP w ciągu roku o 8 mld zł wzrosły należności zagrożone od gospodarstw domowych. Z badania wynika, że rośnie liczba rodzin, które maja kłopoty z płatnościami i zalegają z nimi ponad pół roku. Latem było to 2,3 proc. badanych, teraz jest to 4,5 proc.