Nie mamy świadomości wyników naszej gospodarki. Aż 25 proc. badanych Polaków uważa, że w ciągu ostatnich trzech wzrost gospodarczy się zmniejszył, a 20 proc., iż został na tym samym poziomie. Odpowiedź "nie wiem, nie interesuje mnie to" zadeklarowało 21 proc. badanych. Tak wynika z raportu „Co Polacy wiedzą o ekonomii?" przygotowanego przez Centrum im. Adama Smitha oraz Dom Badawczy Maison.
Wynik ten jest bardzo niepokojący. Oznaczają, że Polacy nie mają wiedzy o sytuacji gospodarczej w kraju. Najsmutniejszy jest fakt, że brak elementarnej wiedzy dominuje wśród młodych. W grupie wiekowej 18-24 lata tylko jedna piąta odpowiedziała prawidłowo w tej kwestii. Brak zainteresowania tematem wskazała ponad połowa młodych Polaków.
- Młode pokolenie, wychowane w wolnej Polsce nie doświadczyło dotkliwych kryzysów ekonomicznych i nie jest zainteresowane stanem gospodarki, gdyż temat ten nigdy nie był dla nich istotny i bezpośrednio ich nie dotyczył – wskazuje Anna Gołębicka, ekspert Centrum im. Adama Smitha. - Rząd nie zadbał o atrakcyjne, dostosowane do młodego odbiorcy skuteczne zainteresowanie tematem – dodaje.
Słabo wypadamy też z naszą wiedzą o podatkach. Aż 36 proc. Polaków uważa, że w Polsce są 3 progi podatkowe, a 17 proc. myśli, że kwota wynagrodzenia, którą otrzymują „na rękę" to kwota brutto. Wciąż nie jesteśmy też świadomi, jak duże są to obciążenia naszego wynagrodzenia.
Są jednak obszary w których nasza wiedza o ekonomii prezentuje się lepiej. Dla przykład niemal 80 proc. respondentów prawidłowo rozumie przyczynę powstawania długu publicznego. Całkiem nieźle radzimy sobie ze zdefiniowaniem inflacji – 65 proc. z nas wie, że to sytuacja gdy za te same pieniądze można kupić mniej. Gorzej jest już deflacją. To pojęcie rozszyfrowało poprawnie mniej niż połowa badanych Polaków.
W miarę nieźle wygląda też nasza wiedza o systemie ubezpieczeń społecznych. 84 proc. z nas wie że opłacanie składek do ZUS jest obowiązkowe, a ponad połowa ma świadomość, że składki emerytalne które do ZUS trafiają są natychmiast wydawane na świadczenia. Jednak aż jedna piąta sądzi, że są one inwestowane, a kolejne 20 proc. nie ma bladego pojęcia o tej tematyce.
Najbardziej zorientowani w stanie gospodarki są ludzie starsi. Zdaniem Gołębickiej osoby te z jednej strony doświadczyły kryzysów, z drugiej ich pokolenie jest bardziej zainteresowane tematami dotyczącymi sytuacji kraju.
- Wiedzy ekonomicznej nabieramy wraz z doświadczeniami życiowym - mówi Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha. - Tzw. edukacja publiczna nie uczy elementarza ekonomicznego, jak chociażby procentu składanego oraz tego, że rząd nie ma jakichkolwiek własnych pieniędzy poza tymi, które pochodzą od obywateli - dodaje Sadowski.