W ubiegłym tygodniu złoty uległ lekkiemu umocnieniu względem głównych walut, w tym euro i dolara.
- Złoty był postrzegany lepiej przez inwestorów ze względu na możliwość odsunięcia w czasie podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych – tłumaczy Daniel Kostecki.
Jak zaznacza, podwyższenie stóp procentowych przez FED spowoduje silny przepływ kapitału do USA oraz osłabienie złotego. Wszystko wskazuje jednak na to, że w najbliższym czasie taki scenariusz nam nie grozi.
- FED zadeklarował, że połączy swoje decyzje co do przyszłych podwyżek z cenami ropy naftowej – mówi. - Dopóki ceny energii nie wzrosną, to siłą rzeczy nie odbije inflacja i nie będzie podwyżek.
Dobre perspektywy dla złotego
Czego możemy spodziewać się na rynku walutowym w najbliższych tygodniach? - W związku z tym, że mamy teraz bardziej przychylne spojrzenia agencji ratingowych, może się to przekładać na lepsze spojrzenie ze strony inwestorów zagranicznych – odpowiada Kostecki.
– Tak więc jeżeli nie będzie żadnych szoków, złoty będzie relatywnie stabilny albo nawet mocniejszy – podkreśla.
Polski rynek obligacji jest również w ostatnim czasie bardzo dobrze postrzegany przez zagranicznych inwestorów. – Mamy relatywnie wysokie odsetki od obligacji, stąd nasz rynek jest bardzo atrakcyjny i inwestorzy przestają się bać przeznaczać środki na zakup tego typu obligacji – mówi.
Problemem pozostaje jednak duża niepewność inwestorów w sprawie Brexitu. - Niepewność brytyjskich przedsiębiorców jest bardzo istotna i ona pozostanie, dopóki nie zostaną podjęte działania polityczne – zaznacza Kostecki.
- Być może za niedługo będziemy w Wielkiej Brytanii obserwować zjawisko stagflacji, czyli bardzo umiarkowany wzrost gospodarczy lub też spadek tego wzrostu, przy jednocześnie rosnącej inflacji. To jest zjawisko bardzo trudne do przezwyciężenia – podkreśla.
Co się dzieje na rynku surowcowym?
- Mamy cały czas nadpodaż surowca – mówi Kostecki o ropie naftowej. Zapasy ropy i benzyny w USA w tym sezonie letnim osiągnęły rekordowe poziomy, wzrosła również produkcja w kraju.