Ostatnie rządowe dane pokazały, że indeks nowych zamówień eksportowych na chińskie produkty spadł z 48,6. do 46,9 pkt.

Indeks importu spadł z kolei z 49,3 do 46,9 pkt., pokazując osłabienie popytu wewnętrznego w Chińskiej Republice Ludowej.

Dane pokazują w jakim stopniu spowolnienie gospodarcze w reszcie świata wpływa na chińska ekonomię.

Analitycy twierdzą, że eksport z Chin ucierpiał głównie ze względu na spadek zamówień z Europy, która pogrążona jest w kryzysie zadłużeniowym.

- Sytuacja gospodarcza w Europie jest nadal słaba. Strefa euro raczej nie uniknie recesji w 2012 r. To oznacza, że chiński eksport ma przed sobą ciężki rok -  mówi Stephen Joske z Economist Intelligence Unit.

Jego zdaniem chińskie władze słusznie stymulują popyt wewnętrzny aby zrównoważyć spadek eksportu.

Jednak wzmacnianie popytu w kraju niesie ze sobą pewne wyzwania. Ceny konsumpcyjne wzrosły znacząco w pierwszej połowie 2011 r. W tym samym czasie pojawiły się również poważne obawy o narastanie baniek spekulacyjnych.

Władze chińskie podjęły działania aby wyhamować wzrost inflacji i ostudzić krajowy rynek nieruchomości. Zdaniem ekonomistów te działania wywołają spowolnienie wzrostu PKB Chin.

- Mimo tego, że popyt wewnętrzny lekko hamuje nie widzimy zagrożenia kryzysem w Chinach. Spodziewamy się jednego lub dwóch słabych kwartałów, ale wzrost w całym roku powinien być przyzwoity – twierdzi Joske.