– Wszystko jest już dopięte na ostatni guzik. Nowy znak będzie podkreślał nowoczesność firmy – mówi Jarosław Parkot, prezes Warty.

Zmiana wynika z przejęcia ubezpieczyciela przez grupę Talanx i Meiji Yasuda. Dotychczasowy znak firmowy spółki bezpośrednio nawiązywał do logo poprzedniego właściciela, belgijskiej grupy KBC. Oficjalna zmiana właściciela nastąpiła w lipcu tego roku.

Warta podała wczoraj wyniki półroczne. Przypis brutto w spółce majątkowej wzrósł o 12 proc., do 1,3 mld zł. Największy wpływ na zwiększenie przypisu składki w ubezpieczeniach majątkowych miała sprzedaż polis komunikacyjnych (wzrost o 118,6 proc.) oraz morskich i lotniczych (wzrost o 114,5 proc.).

– To już szósty z kolei kwartał, w którym notujemy dwucyfrowy wzrost – mówi prezes Parkot. Udział spółki w rynku ubezpieczeń komunikacyjnych wyniósł na koniec I kw. 9,9 proc., dwa lata wcześniej było to 8,2 proc.

Zarządzający Wartą mówią o widocznym na rynku spadku sprzedaży. – Nie chcemy na razie wyrokować, jaki jest tego powód. Mój optymizm odnośnie do rozwoju rynku nie jest jednak duży. Będzie on dalej rósł, ale wolniej niż w minionych kwartałach – prognozuje Jarosław Parkot.

2,5 mld zł składki zebrała w ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku grupa Warta

Zysk netto majątkowej części Warty wyniósł po półroczu 243 mln zł i był o 232 proc. wyższy niż przed rokiem. – Duży wpływ na wynik miały zdarzenia jednorazowe: sprzedaż udziałów w PTE oraz TFI. Nawet jednak bez tego wynik byłby trzycyfrowy – mówi Witold Walkowiak, członek zarządu Warty ds. finansowych. Wynik techniczny wzrósł o 141 proc., do 108 mln zł.

W spółce życiowej sprzedaż nieco spadła (o 4 proc.) i wyniosła 1,2 mld zł. To efekt wycofywania się Warty z polisolokat. Zysk był o 10 proc. niższy niż rok wcześniej i wyniósł 13,5 mln zł.