Guru inwestorów i miliarder George Soros radzi Niemcom opuścić strefę euro - podała telewizja CNBC.
Podczas swojego wtorkowego wystąpienia w centrum finansowym we Frankfurcie, założyciel firmy zarządzającej funduszami hedgingowymi - Soros Fund Management, wytknął Niemcom błędy popełniane przy ratowaniu eurolandu.
"Zaciskanie pasa" w wersji, którą Niemcy narzucają peryferyjnym krajom strefy euro, zdaniem Sorosa nie działa. Nie można walczyć z nadmiernym zadłużeniem wyłącznie ograniczając deficyt budżetowy.
Program pomocy dla cypryjskiego sektora bankowego o wartości 10 mld euro "podminował" model działalności europejskich banków. Zmuszenie części deponentów cypryjskich banków do poniesienia kosztów tej pomocy (poprzez zabranie im części pieniędzy) w nieodwracalny spsób naruszyło zaufanie do systemy bankowego, którego działalność opiera się na depozytach.
Soros zastrzega, że nie wini Niemców. Jakiekolwiek inne państwo o takiej sile i pozycji popełniłoby jego zdaniem podobne błędy. Gospodarka niemiecka jako jedyna może wyciągnąć strefę euro z tarapatów.
Niemcy powinny się zgodzić na wprowadzenie euroobligacji - papierów dłużnych emitowanych wspólnie przez kraje strefy euro - albo opuścić euroland.
Najsilniejsza gospodarka w Europie nie ma prawa zabraniać najbardziej zadłużonym krajom europejskim czegoś co leży - zdaniem Sorosa - w ich interesie, czyli wspólnej emisji obligacji.
Inwestor węgierskiego pochodzenia zyskał na popularności na początku lat 90-tych, gdy przeprowadził atak walutowy na brytyjski funt. Wyszedł z założenia, że funt jest przewartościowany, zaangażował 10 mld dolarów w grę na spadek jego kursu. Skala "ataku" zmusiła Bank Angli do wycofania swojej waluty z z Mechanizmu Kursów Walutowych (ERM II), a Soros zarobił około jednego miliarda dolarów.