Takie wyliczenia przedstawił Euromonitor International, podał portal MarketWatch. Transakcje kartami kredytowymi i debetowymi osiągną w tym roku kwotę 23,2 bln dol., podczas kiedy zakupy gotówkowe - 22,6 bln dol.

Transakcje bezgotówkowe rosną od 2002 r, podczas kiedy w tym samym czasie gotówkowe - tracą. Głównym odpowiedzialnym za taką sytuację jest region Azji i Pacyfiku. Tam wg. prognoz ekspertów wielkość operacji kartami wzrośnie o 1,7 bln dol.. W Ameryce Północnej będzie to wzrost o „zaledwie" 187 mld dol.

Przechodzenie społeczeństw na rozliczenia bezgotówkowe pozwoli poszczególnym krajom zmniejszyć wydatki, m.in. na druk banknotów i bicie monet oraz wsparci obrotu gotówkowego.

Jednak w wielu krajach obywatele obawiają się uzyskania przez państwo i banki dostępu do informacji o dochodach i wykorzystaniu ich do swoich celów.

Rosną też obawy przez cyberatakami. Podgrzewają je informacje o włamaniach hakerskich do systemów banków centralnych w Ekwadorze i Bangladeszu.

W Europie jednym z krajów, gdzie tempo korzystania z płatności bezgotówkowych jest najwyższe okazuje się Rosja. W I półroczu 2016 r banki rosyjskie wydały 249 mln kart czyli o 6,5 proc. więcej aniżeli w tym samym czasie rok temu. W kryzysie wielu Rosjan traktuje karty kredytowe jako formę szybkiego kredytowanie. W I połowie roku Rosjanie wykonali kartami 8,2 mld operacji na kwotę 23,4 bln rubli (dziś to odpowiada 370 mld dol.).