Na walne zgromadzenie akcjonariuszy PGE na 29 czerwca zgłosiło zmiany w  jej statucie. Kiedy wejdą one w życie, żaden udziałowiec oprócz Skarbu Państwa nie będzie mógł na WZA wykonać głosu z więcej niż 10 proc. akcji PGE.

Wcześniej takie statutowe obostrzenia rząd wprowadził w Orlenie, Lotosie, Tauronie, PZU czy PKO BP. Ta modyfikacja zasad działania spółki za każdym razem zapowiadała, że Skarb Państwa przygotowuje się do zejścia ze swoimi udziałami poniżej 51 proc. Przy tak skonstruowanym statucie rząd zachowuje władztwo korporacyjne w spółce, nawet jeśli będzie mieć tylko około 30 proc. jej akcji.

9 mld zł

przy obecnej wycenie PGE na GPW jest wart 20-proc. pakiet akcji spółki

Czy to realne, żeby Skarb Państwa szybko pozbył się kontrolnego pakietu akcji PGE? Minister skarbu Aleksander Grad mówił kilka miesięcy temu, że państwo mogłoby obniżyć udziały w PGE poniżej 51 proc. w perspektywie trzech, czterech lat.

Byłaby to bardzo duża operacja finansowa. Obecnie rząd ma 69,3 proc. akcji tej największej w kraju grupy energetycznej. Aby zejść poniżej 51 proc., musiałby sprzedać papiery stanowiące 20 proc. kapitału spółki.