Whitaker poinformował, że odbył „produktywne” spotkania z szefem polskiej dyplomacji Radosławem Sikorskim oraz ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Podkreślił przy tym, że Polska należy do liderów Sojuszu Północnoatlantyckiego pod względem wydatków na obronność.

We wpisie w serwisie X Whitaker podkreślił, że nasz kraj wydaje w tym roku „blisko 5 proc. PKB” na obronność po przyjęciu zobowiązania obronnego w Hadze w 2025 r. 

Ambasador USA na Warsaw Security Forum: Polska pokazuje, jak należy to robić

Whitaker wcześniej wziął udział w międzynarodowej konferencji Warsaw Security Forum z udziałem polityków, wojskowych i ekspertów. W czasie panelu poświęconego wizji „NATO 3.0” Whitaker podkreślał, że Warszawa jest w regionie „koniem pociągowym”. – Uważam, że Polska z pewnością przoduje w całej Europie, pokazuje, jak należy to robić – powiedział.

Czytaj więcej

MON: zapłacimy za bazę amerykańskich żołnierzy w Polsce

Amerykański dyplomata przypomniał, że prezydent USA Donald Trump ogłosił strategię bezpieczeństwa narodowego i strategię obrony narodowej, określające priorytety w zakresie bezpieczeństwa USA. – Na pierwszym miejscu jest ojczyzna. Na drugim, zachodnia półkula. Na trzecim, Pacyfik. A na czwartym, Europa – wyliczał, zauważając, że właśnie w ten sposób USA podchodzą do wszystkich aktualnych potrzeb w zakresie bezpieczeństwa swojego i sojuszników.

Ambasador USA przy NATO apeluje do Europejczyków: Dołączcie do nas

W tym kontekście Whitaker zaznaczył, że „USA nie robią kroku wstecz”. – Prosimy was jedynie, abyście to wy zrobili krok naprzód i dołączyli do nas; abyście dorównali Stanom Zjednoczonym, zainwestowali tyle samo, ile my zainwestowaliśmy w ciągu ostatnich 77 lat, i abyście wykazali się wiarygodnością w zakresie swoich zdolności – apelował.

W kontekście trwającego właśnie przeglądu wojsk amerykańskich w Europie, Whitaker nie chciał wysnuwać wniosków, ponieważ – jak wskazał – „nie jest to jeszcze gotowe”. Zaznaczył jednak, że polityka zagraniczna prowadzona przez obecną administrację (kierującą się hasłem „Najpierw Ameryka”) będzie brała pod uwagę przede wszystkim interesy USA.

– Stany Zjednoczone oczywiście wybrały kierunek. Namawiamy naszych europejskich sojuszników, by podążali z nami tą samą drogą, a oni wydają się działać z nami w zgodzie. To dobra wiadomość, ale jest to ciągłe, codzienne wyzwanie – mówił amerykański dyplomata.