Od 8 grudnia w Wielkiej Brytanii trwają szczepienia z użyciem szczepionki Pfizera/BioNTech. Dopuszczenie do użycia opracowanej na Wyspach szczepionki ma znacznie przyspieszyć program szczepień w kraju.

Minister zdrowia Matt Hancock zapowiedział, że szczepienia z użyciem szczepionki AstraZeneca rozpoczną się w Wielkiej Brytanii 4 stycznia i "naprawdę przyspieszą w pierwszych tygodniach przyszłego roku".

Rząd Wielkiej Brytanii zatwierdził 100 mln dawek szczepionki co wystarczy do zaszczepienia 50 mln obywateli.

Na Wyspach zaszczepiono jak dotąd na COVID-19 ok. 600 tysięcy osób.

Testy kliniczne wykazały, że szczepionka AstraZeneca jest skuteczna w 62 proc. po podaniu dwóch pełnych dawek i w 90 proc. gdy szczepiony najpierw otrzyma pół dawki a potem całą dawkę. Ten ostatni odsetek dotyczył jednak niewielkiej liczby uczestników testów, którym podano dwie różne dawki w wyniku błędu.

Nieopublikowane jeszcze dane mają wskazywać, że szczepionka AstraZeneca jest skuteczniejsza, gdy odstęp między podaniem pierwszej i drugiej dawki jest dłuższy.

W Wielkiej Brytanii zatwierdzono do użycia szczepionkę w wariancie, w którym szczepieni otrzymają dwie pełne dawki.

W odróżnieniu od szczepionki Pfizera i Moderny szczepionka oksfordzka nie opiera się na mRNA lecz na genetycznie zmodyfikowanym wirusie wywołującym przeziębienie u szympansów. Wirus ten zneutralizowano, tak aby nie wywoływał zakażenia ludzkiego organizmu, a jednocześnie umieszczono w nim materiał genetyczny "kolca" koronawirusa, dzięki czemu szczepionka wywołuje reakcję układu immunologicznego podobną do tej, do jakiej doszłoby po zakażeniu koronawirusem.