W pozwie właściciel aluminiowego koncernu UC Rusal oświadcza, że z powodu sankcji, zbiedniał o 7,5 mld dol., a zarząd ds. kontroli inwestycji zagranicznych Departamentu Skarbu (OFAC), prześladował go niesprawiedliwie i bezprawnie.
„Deripaska, którego prywatny kapitał zmniejszył się o ponad 7,5 mld dol., czyli o około 81 proc. od czasu włączenia do listy objętych sankcjami, był usunięty bezpowrotnie ze swoich kontrolnych funkcji w największych koncernach, niektóre z nich, włączając En+ on założył i kierowała przez 30 lat” - cytuje fragment pozwu agencja Prime.
Oligarcha uważa się za ofiarę amerykańskiej walki wewnętrznej: „Szóstego kwietnia 2018 r, Deripaska, prywatna osoba z Rosji, stał się ostatnią ofiarą wewnętrznej walki politycznej w USA, a także reakcji na przypisywaną Rosji ingerencję w wybory prezydenckie w USA w 2016 r., kiedy to pozwany wprowadził wobec niego (Deripaski - red.) sankcje” - głosi pozew.
Czytaj także: Brytyjski lord uratował Olega Deripaskę
Do tego Rosjaninowi nie podoba się określenie go słowem „oligarcha”. Miało ono być stosowane wobec niego „bezzasadnie, arbitralnie, z nadużyciem prawa do dyskrecji, innymi słowy - niezgodnie z prawem”.
Rosjanin prosi sąd o „ingerencję w celu zakazania OFAC wykorzystania niszczącej siły sankcji gospodarczych USA”.
Biały Dom w kwietniu 2018 r. wpisał Deripaskę i jego firmy na czarną listę objętych sankcjami (SDN). Oznaczało to zablokowanie aktywów w USA oraz zakaz prowadzenia biznesów z Olegiem Deripaską i jego firmami.
W styczniu 2019 sankcje zostały zdjęte z m.in. z UC Rusal, po tym jak Deripaska zmniejszył swój stan posiadania w tych firmach do poniżej 44,95 proc. Natomiast bez zmian pozostały wszystkie sankcje wobec samego Deripaski.