– Nigdzie w Europie nie ma takiej sytuacji jak w Polsce, gdzie większość domów jednorodzinnych powstaje systemem indywidualnym. Przykładowo, w Irlandii deweloperzy stawiają ponad 90 proc. domów jednorodzinnych. I bez wątpienia nasz rynek też będzie dążył do podobnego stosunku – uważa Jacek Bielecki, dyrektor Polskiego Związku Firm Deweloperskich.
Na razie jednak udział deweloperów w tym segmencie stanowi w Polsce niecałe 3,4 proc. Analitycy są jednak zgodni, że to się szybko zmieni. Zanika bowiem różnica w kosztach pomiędzy budową we własnym zakresie a kupnem gotowego domu. Z drugiej strony firmy stawiające całe osiedla są nawet 2 – 3 razy szybsze niż indywidualni inwestorzy. Dla klientów kupujących dom na kredyt staje się to coraz ważniejszym argumentem.
Metr gotowego domu pod miastem wciąż jest tańszy od mieszkania bliżej centrum. Wrocławski deweloper Archicom proponuje mieszkania w dobrej dzielnicy stolicy Dolnego Śląska w cenie poniżej 7 tys. zł za mkw. W przypadku willi pod miastem, w tej samej firmie i przy zbliżonym standardzie, metr powierzchni użytkowej kosztuje poniżej 6 tys. zł. I to mimo iż samo wybudowanie osiedla domów jednorodzinnych jest droższe niż w przypadku wielorodzinnych budynków.
– Dość powiedzieć, że wszelkie koszty przygotowawcze, budowy dróg dojazdowych, oświetlenia itp. rozkładają się tutaj na mniejszą liczbę mieszkańców – wyjaśnia Małgorzata Udała z działu marketingu Archicom. Jej firma, stawiając pod Wrocławiem osiedle złożone z 83 domów jednorodzinnych, ma w tym rejonie kilkunastu poważnych konkurentów. Podobnie jest w okolicy innych dużych miast.
Zdaniem dr. Pawła Grząbki, dyrektora zarządzającego firmy CEE Property Group, jest jeszcze jeden ważny powód szybko rosnącego zainteresowania deweloperów domami jednorodzinnymi.