Operatorzy powalczą na aplikacje

T-Mobile, jako trzecia sieć komórkowa w Polsce, zaczyna przenosić biznes do sieci. Marka Heyah przekształca się w operatora w smartfonie.

Publikacja: 21.07.2020 21:00

Operatorzy powalczą na aplikacje

Foto: Adobe Stock

Sieci komórkowe w Polsce od dwóch lat próbują nowego modelu działania. Pod nowymi markami tworzą tzw. operatorów w aplikacji albo inaczej operatorów w smartfonie.Wprowadzają do e-sklepów technologicznych potentatów Google'a i Apple'a aplikacje, które można zainstalować na telefonie i po podaniu tożsamości zamówić do nich numer telefonu wraz z pakietem usług. Potem telekom co miesiąc sam pobierze opłatę za usługi z karty kredytowej przypisanej do konta.

Najbardziej znanym przykładem takiego rozwiązania w Polsce jest Orange Flex, który w czasie epidemii zasłynął jako oferta dla uczniów i nauczycieli z tanim internetem. Właściciel – Orange Polska – poświęcił sporo energii i pieniędzy na jego promocję. Ostatnie dostępne dane mówią, że Flex w rok pozyskał 40 tys. abonentów (aplikację ściągnięto siedem razy więcej).

Jednak szlaki przecierał Folx.com – projekt pracowników sieci komórkowej Play wspieranych przez głównych akcjonariuszy tego telekomu. Z różnych względów nie przetrwał jako osobny byt. Play odkupił koncept od założycieli, zmienił nazwę na Play Next i... długo nic z nią nie robił.

Aż do teraz. W lipcu odżył profil tej marki w mediach społecznościowych. Pojawiła się nowa promocja, w ramach której po przeniesieniu numeru przez pół roku za subskrypcję płaci się 22,5 zł miesięcznie. To relatywnie atrakcyjny abonament.

Dlaczego Play ożywił Next? Być może dlatego, że do startu analogicznego projektu – operatora w aplikacji – zaczął się przygotowywać jego największy rywal, T-Mobile Polska. Telekom ten (należy do grupy Deutsche Telekom) właśnie pokazał, co chował w zanadrzu. W operatora w aplikacji przeistacza się istniejąca od 2004 r. marka Heyah – brand telefonii komórkowej, która za sprawą komunikacji i oferty zmieniła polski rynek usług mobilnych.

Także o niej ostatnio było cicho. Do minionego tygodnia, gdy stacje telewizyjne (TVN i TVP) zaczęły emitować spoty reklamowe, a w sieci pojawiła się nowa witryna opatrzona czerwoną dłonią – znakiem charakterystycznym Heyah, choć w nowej stylistyce – zachęcająca do próby „złamania systemu". W ten sposób T-Mobile zaczął promować nowy projekt oparty na aplikacji Moja Heyah, a dokładnie jej zaktualizowanej wersji.

Dlaczego teraz – telekom nie precyzuje. – Marka Heyah lubi zaskakiwać i łamać zasady. Idealnie wpisuje się w nowy produkt, nad którym pracowaliśmy w ostatnim czasie – mówi Konrad Mróz, kierownik działu komunikacji zewnętrznej w T-Mobile Polska. Wraz z aplikacją pojawiła się także oferta i promocja, w której przez rok subskrypcja (39 zł) pobierana jest co drugi miesiąc (efektywnie wychodzi 18,5 zł miesięcznie).

Mróz przyznaje, że skojarzenie z takimi projektami jak Flex jest słuszne, co nie oznacza, że propozycje obu sieci są takie same. – Obserwujemy, jak nasi klienci coraz chętniej samodzielnie obsługują swoje konta, włączają usługi czy pakiety danych bez kontaktu z naszymi konsultantami. Podobny trend widać również w przypadku usług innych niż telekomunikacyjne, dlatego wyszliśmy naprzeciw temu oczekiwaniu. Heyah 01 to połączenie samoobsługowego konta z dobrą cenowo ofertą i tego, z czego Heyah była znana i za co była zawsze lubiana – niestandardowej komunikacji – mówi Mróz.

T-Mobile liczy, że Heyah zyska nowe grono fanów. Podobnie jak w 2004 r. będą to zapewne osoby młode, tyle że tym razem te, które „wiedzą, co robić" ze smartfonem.

Biznes
Niemcy: Europa jest otwarta na chińskie samochody, ale nie za wszelką cenę
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Biznes
Firmy coraz więcej pieniędzy wydają na krajowy sport. Będzie rekord?
Biznes
Poczta Polska dostanie wielki przelew z budżetu państwa
Biznes
Igor Klaja, prezes 4F: Budujemy polskiego Adidasa
Biznes
Ofensywa marketingowa Nike przed olimpiadą